Do tego, że Grand Theft Auto 6 będzie produkcją ogromną, nie trzeba nikogo przekonywać. Ale jak bardzo?
Okazuje się, że z powodzeniem możemy oddać się innym aktywnościom. I całkowicie zapomnieć o tym, że w ogóle jest tu jakaś fabuła.
Grand Theft Auto 6
W GTA 6 zdecydowanie będzie co robić
Świetny przykład przytoczył sam Rockstar. W artykule agencji Bloomberg przywołano jedną z historii, której bohaterem jest Phil Hooker. Szef do spraw rozwoju w trakcie prac nad grą miał udać się na jedną z fabularnych misji Grand Theft Auto 6, by ją przetestować. Pech chciał, że podczas podróży… uderzył w inne auto. Jego kierowca odpowiedział tym samym i zaczął krzyczeć na postać Hookera, co skończyło się “konfrontacją”. Do tej doszło również z innym przechodniem. Ostatecznie Hooker, by podreperować stan swojego zdrowia, udał się do pobliskiego sklepu, który ostatecznie obrabował. Zakończyło się to policyjnym pościgiem, który zmusił szefa Rockstara do porzucenia auta.
Czy to koniec? Nic bardziej mylnego. Ostatecznie Hooker znalazł nowy pojazd i chciał go nawet sprzedać, ale omal nie zmiażdżyło go inne auto, w którym głośno grała muzyka. Twórca postanowił za nim pojechać w ten sposób trafił do nieznanego wcześniej kompleksu. Znalazł tam sporo rzeczy, które dało się ukraść i sprzedać paserowi. Gdy już to zrobił, otrzymał niespodziewanie wskazówkę na temat następnej możliwej aktywności. W efekcie Hooker, którego zadaniem było, przypomnijmy, przetestowanie jednej z misji, przez dwie godziny nawet nie zbliżył się do miejsca rzeczonej misji, bo cały czas pojawiało się coś innego do roboty.
Pamiętam po prostu czystą frajdę. I to, że wszyscy wychodzili z tego przeglądu podbudowani tym doświadczeniem i mimo wszystkich obaw oraz wątpliwości, które wtedy cię prześladują, myśleli: “Jeśli będziemy się tego trzymać, mamy coś naprawdę wyjątkowego” – podsumował Hooker.
GramTV przedstawia:
Grand Theft Auto 6 trafi na rynek 19 listopada 2026 roku. To wtedy tytuł od Rockstar Games i Take-Two Interactive oficjalnie zadebiutuje na konsolach PlayStation 5 i XBOX Series X/S. Najwięksi fani już teraz mogą zamówić Edycję Kolekcjonerską, w której jednak… nie ma samej gry.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Czyli w skrócie zamiast skupić się na robocie zaczął się bawić. Czaje ale to jest news o niczym. To samo można powiedzieć o wiedźminie. Jechałem do questa i po drodze zacząłem robić coś innego.
Tak samo ludzie mówili że grając w Crimson Desert nie opuścili początkowej lokacji przez 40 godzin.