Kultowa kreskówka science fiction z lat 90. powraca. Zaprezentowano zupełnie nową postać

Radosław Krajewski
2026/07/02 12:30
1
0

Ogłoszono nową serię Motomyszy z Marsa.

Kultowe Motomyszy z Marsa wracają w nowej komiksowej miniserii, która nie tylko rozwinie historię znanych bohaterów, ale także wprowadzi na pierwszy plan świeżą postać. Scorch, czyli nowa marsjańska motocyklistka, doczeka się własnej opowieści, a jej debiut może mieć duże znaczenie dla przyszłości całej marki.

Motomyszy z Marsa
Motomyszy z Marsa

Motomyszy z Marsa – ogłoszono nową serię komiksową

Wydawnictwo Oni Press zapowiedziało Biker Mice From Mars: Scorch, nową miniserię, której pierwszy zeszyt trafi do sprzedaży 12 sierpnia 2026 roku. Za scenariusz odpowiada Matt Hotson, natomiast oprawę graficzną przygotowuje V. Ken Marion. Projekt jest kontynuacją wcześniejszej, ośmiozeszytowej serii komiksowej, która zakończyła się w styczniu i oficjalnie przywróciła mutantów z Marsa po latach nieobecności.

Nowa historia ma pełnić ważną funkcję w rozwoju uniwersum. Komiksy Oni Press stanowią pomost między klasyczną animacją a zapowiedzianym serialowym powrotem Motomyszy z Marsa, który znajduje się obecnie w przygotowaniu. Nad nową ekranizacją pracują The Nacelle Company oraz Maximum Effort, firma Ryana Reynoldsa, która ogłosiła projekt w 2023 roku.

Scorch pojawiła się wcześniej w ósmym zeszycie najnowszej serii komiksowej i od razu została przedstawiona jako postać, która może poważnie namieszać w serii. Jej wejście okazało się nie tylko ważnym zwrotem fabularnym, ale także cliffhangerem, który otworzył drogę do solowej miniserii. Bohaterka ma być tajemniczą marsjańską motocyklistką z niebezpieczną przeszłością, a jej relacja z Throttle’em, Vinniem i Modo pozostaje jedną z największych zagadek nowej opowieści.

Według oficjalnego opisu Scorch może być powiązana zarówno z głównymi bohaterami, jak i ze złowrogimi Plutarkianami, którzy odpowiadają za spisek przeciwko Marsowi. Choć na pierwszy rzut oka może wydawać się, że działa po stronie przeciwników, Oni Press określa ją mianem antybohaterki. To sugeruje, że jej motywacje będą bardziej skomplikowane, niż mogłoby się początkowo wydawać.

Przed wami Scorch, tajemnicza nowa marsjańska motocyklistka z przeszłością równie niebezpieczną, co wybuchową. Czy jest przyjaciółką, czy wrogiem? Jaki złowrogi sekret łączy ją z Throttle’em, Vinniem i Modo, z nikczemnymi Plutarkianami planującymi obalenie Marsa oraz z losem samej Czerwonej Planety? Prawda zostanie ujawniona właśnie tutaj, gdy nieustępliwa antybohaterka 2026 roku ruszy w obowiązkowej solowej serii, która pokaże jej nigdy wcześniej nieopowiedzianą genezę oraz przyszłość zdefiniowaną przez nowych sojuszników, ukryte historie i pojedynczą iskrę zdolną rozpalić całą galaktykę.

GramTV przedstawia:

Matt Hotson przyznał, że Scorch szybko zaczęła wymykać się pierwotnym założeniom twórców. Autor zasugerował, że postać w naturalny sposób przejęła kontrolę nad kierunkiem fabuły, dlatego otrzymanie przez nią własnej serii było logicznym krokiem.

Od dawna mieliśmy plany na kolejny rozdział historii Motomyszy z Marsa, ale Scorch miała własne pomysły. Za każdym razem, gdy wydawało nam się, że opowieść zmierza w jedną stronę, Scorch skręcała w inną, a kiedy główna bohaterka dzierży młot z miotaczem ognia, człowiek uczy się schodzić jej z drogi. Od pierwszych dni Motomyszy na otwartych drogach Marsa aż po mokre i dzikie pustkowia planety Plutark, historia Scorch wstrząśnie światem jak nigdy wcześniej.

Oryginalny serial animowany Motomyszy z Marsa był emitowany w latach 1993–1996 i do dziś pozostaje jedną z rozpoznawalnych marek popkultury lat 90. Próba odświeżenia serii w latach 2000. nie przyniosła jednak trwałego powrotu. Teraz sytuacja wygląda inaczej, ponieważ marka jednocześnie rozwija się w komiksach i zmierza w stronę nowej animowanej odsłony.

Biker Mice From Mars: Scorch
Biker Mice From Mars: Scorch
Biker Mice From Mars: Scorch
Biker Mice From Mars: Scorch
Biker Mice From Mars: Scorch
Biker Mice From Mars: Scorch
Komentarze
1
wolff01
Gramowicz
Dzisiaj 12:40

Rule 34 już czeka :P

Ale tak już bez przymróżenia oka - ciekawe jak projekt się rozwinie. Cały czas są próby wskrzeszania jakiś dawnych franczyz, ale taki He-Man pokazał że ciężko jest trafić, bo albo seria była zbyt odmieniona (Revelations Smitha) albo mimo całkiem udanych prób (film z tego roku) nie "wstrzeliła się" (?) w danym momencie. No albo po prostu nie ma i nie będzie wystarczającej liczby zainteresowanych osób na takie projekty...