Kolejne transformacje Goku w Dragon Ball są już męczące? „No ile można!?”

Aktorka głosowa Goku odpowiedziała na zarzuty dotyczące ciągłego wzmacniania się Goku.

Masako Nozawa to legendarna japońska aktorka głosowa Goku, która towarzyszy bohaterowi Dragon Balla w jego przygodach od 40 lat. W najnowszym wywiadzie opowiedziała o tym jak podchodzi do nieustannego wzrostu siły Sayianina, kolejnych transformacji oraz własnego rozwoju aktorskiego. Okazuje się, że inspirację do działania czerpie nawet z kultowego ataku Kamehameha.

Dragon Ball Super: Beerus
Dragon Ball Super: Beerus

Aktorka głosowa Goku odniosła się do mocy Goku

Wywiad z Nozawą ukazał się po premierze Dragon Ball Super: Beerus, która odbyła się 11 października. W rozmowie uczestniczył również Koichi Yamadera, czyli japoński aktor głosowy użyczający głosu Beerusowi. W pewnym momencie poruszył on kwestię, która od lat powraca w dyskusjach fanów serii. Goku nieustannie staje się silniejszy, zdobywa nowe formy i przekracza kolejne granice swoich możliwości. Czy po tylu latach nie jest to męczące również dla aktorki, która musi oddawać jego coraz potężniejsze oblicza? Yamadera zapytał Nozawę wprost:

Było już tak wiele różnych wersji Goku, a potem kiedy wydaje się, że to już wszystko, dowiadujesz się, że istnieje jeszcze silniejszy Goku, prawda? Czy nigdy nie myślisz sobie: No ile można!?

Aktorka bez wahania odpowiedziała:

Nie, nie myślę w ten sposób… Po prostu mówię sobie: Dobrze, zrobię to!

Od czasów oryginalnego Dragon Balla, przez Dragon Ball Z, aż po Dragon Ball Super, Goku nieustannie rozwijał swoje umiejętności. Kolejne transformacje podnosiły poprzeczkę, a aktorka musiała za każdym razem odnaleźć odpowiedni sposób na oddanie jego charakteru i emocji. Dla Nozawy nie jest to jednak problem:

Zawsze daję z siebie wszystko. Przecież kilka lat później mówią mi, że Goku stanie się jeszcze silniejszy, prawda? A ja po prostu myślę sobie: O! Naprawdę? Właściwie w ogóle nie zastanawiam się nad tym, jak mam go zagrać. Gdy tylko wchodzę do studia i patrzę na animację, staję się Goku, Gohanem albo Gotenem. Naturalnie odgrywam rolę zgodnie z tym co czuje dana postać.

GramTV przedstawia:

Takie podejście pozwala jej zachować naturalność niezależnie od tego, czy Goku mierzy się ze zwykłym przeciwnikiem, osiąga nową transformację, czy staje do walki z kimś kto jeszcze niedawno wydawał się poza jego zasięgiem. Nozawa zauważyła jednak, że przez cztery dekady pracy nad Dragon Ballem zmienił się również jej własny sposób odgrywania kultowych scen. Najlepszym przykładem jest Kamehameha, czyli jeden z najbardziej rozpoznawalnych ataków w całej serii:

Jedną rzeczą, której jestem pewna jest to, że zmieniam ustawienie nóg, kiedy wykonuję Kamehameha. Na początku, kiedy wykrzykiwałam nazwę ataku, rozstawiałam stopy tylko na szerokość mniej więcej połowy kroku. Jednak w miarę jak Goku stawał się silniejszy, stopniowo coraz szerzej rozstawiałam nogi.

Co ciekawe, wielu uważa, że aktorka mając swoje lata osiągnęła już szczyt swoich możliwości, jednak sama Masako Nozawa podkreśliła, że z jej punktu widzenia to jeszcze nie koniec i może dać z siebie więcej. Trzymamy zatem kciuki, aby Pani Nozawa mogła jak najdłużej bawić fanów swoją legendarną rolą Goku w serii Dragon Ball.

Komentarze
3
MisticGohan_MODED
Gramowicz
Dzisiaj 18:46

Głupi pomysły i robienie wszystkiego na siłę raczej nigdy nie kończy się dobrze dla żadnej serii.

Silverburg
Gramowicz
Dzisiaj 17:00
wolff01 napisał:

Z całym szacunkiem, ale ten model dla DB to się już chyba dawno wypalił... to już raczej odcinanie kuponów. Oczywiście, seria jest dalej popularna więc być może "generalny" widz zadowolony. Ale mnie już to nie bawi, znudziło mi się dawno.

Pierwsze seria była bardzo "Toriyamowa" i pełna uroku. Coś w tym stylu próbowano z serią GT, ale był to niewypał i wydaje mi się że niestety pogrzebała ona na wiele wiele lat chęć jakiejkolwiek próby odświeżenia formuły serii. Czy to dobrze czy źle nie wiem ale patrząc że teraz pełno DB wszędzie to chyba dobrze (gry, współprace z Fast Foodami a nawet Lego)? Zostaniemy więc z tym "coraz silniejszy Goku" aż się to anime ostatecznie nie znudzi w mainstreamie...

DB Super mi się podobał, zapewne dlatego, że ostatni DB, jaki widziałem wcześniej to DGT, nie grałem w gry, czy inne dodatkowe elementy tej franczyzy. No ale kolejne części mnie nie zachęciły. Tu faktycznie przydałoby się coś nowego.

wolff01
Gramowicz
Dzisiaj 14:12

Z całym szacunkiem, ale ten model dla DB to się już chyba dawno wypalił... to już raczej odcinanie kuponów. Oczywiście, seria jest dalej popularna więc być może "generalny" widz zadowolony. Ale mnie już to nie bawi, znudziło mi się dawno.

Pierwsze seria była bardzo "Toriyamowa" i pełna uroku. Coś w tym stylu próbowano z serią GT, ale był to niewypał i wydaje mi się że niestety pogrzebała ona na wiele wiele lat chęć jakiejkolwiek próby odświeżenia formuły serii. Czy to dobrze czy źle nie wiem ale patrząc że teraz pełno DB wszędzie to chyba dobrze (gry, współprace z Fast Foodami a nawet Lego)? Zostaniemy więc z tym "coraz silniejszy Goku" aż się to anime ostatecznie nie znudzi w mainstreamie...




Trwa Wczytywanie