Ikona kina wróciła do żywych dzięki AI

Jakub Piwoński
2026/10/04 19:00
1
0

Kolejny etap eksperymentowania ze sztuczną inteligencją. Tym razem ożywiono ikonę kina, której nie ma już z nami od 36 lat.

Greta Garbo nie jest aktorką znaną z pierwszych stron gazet. Nie dzisiaj. Ale kiedyś była istną celebrytką, bo jako aktorka znajdowała się na szczycie. Miało to miejsce jeszcze przed wojną. Historycy kina określają tamten okres mianem Złotej Ery Hollywood i początkiem systemu gwiazd. Greta Garbo była jedną z nich. Ten news opowiada jednak o tym, w jaki rewolucyjny sposób postanowiono przywrócić jej legendę.

Greta Garbo w wersji AI
Greta Garbo w wersji AI

Greta Garbo wróciła dzięki AI

Któż nie chciałby zobaczyć jej jeszcze raz w akcji? W istocie mamy do czynienia z prawdziwą ikoną. Czterokrotnie nominowano ją do Oscara. W końcu go otrzymała, ale honorowego. Jej kariera trwała stosunkowo krótko, bo około 20 lat, ale dała tak mocne i przełomowe role w takich filmach jak Romans, Dama Kameliowa, Królowa Krystyna czy Anna Christie, że na stałe zapisała się w historii kinematografii. Nie ma jej z nami od 1990 roku, gdy odeszła w wieku 84 lat.

Greta Garbo „wstała z grobu” dzięki generatywnej sztucznej inteligencji. Celem tego projektu jest reklama. Co znamienne, ma to miejsce 105 lat po jej pierwszym występie w promocyjnym filmie szwedzkiej firmy SKF. To zatem druga reklama z jej udziałem, ponownie w spocie szwedzkiego przedsiębiorstwa. Ale raczej sama zainteresowana nie zdaje sobie z tego sprawy.

Niedawno podobna sytuacja zaszła za sprawą Vala Kilmera. Aktor, dzięki wyrażonej zgodzie przez spadkobierców jego spuścizny, trafił na ekran nadchodzącego filmu – a właściwie nie został z niego wycięty, bo po śmierci jego postaci groził recasting. Zdecydowano się jednak ożywić aktora dzięki AI i umieścić go w filmie, co wywołało falę kontrowersji. Rzecz jasna, natury etycznej.

GramTV przedstawia:

Craig Reisfield, jeden ze spadkobierców aktorki, przyznał w rozmowie z The Guardian, że efekt jest „niesamowity” i bardzo realistyczny. Spadkobiercy zarządzający wizerunkiem Garbo są więc zachwyceni efektem jej wskrzeszenia. Na tyle, że już zapowiadają, że w przyszłości aktorka, a właściwie jej avatar, może trafić do pełnometrażowego filmu. Bo czemu nie? Zdają się retorycznie pytać.

Firma SKF udostępniła film zza kulis, w którym opowiada o procesie tworzenia cyfrowej wersji Grety Garbo. Da się wyczuć zapał i pełne przekonanie do uzyskanego efektu. Jego ocenę pozostawiamy jednak Wam.

Komentarze
1
Silverburg
Gramowicz
Wczoraj 22:45

Bleh :(