Gwiezdne wojny 10 połączą dwa filmy w jeden? Lucasfilm miało skasować jedną z produkcji i chce wykorzystać tę historię w nowej części sagi

Radosław Krajewski
2026/11/01 07:00
0
0

Studio może mieć szalony pomysł na nową trylogię Gwiezdnych wojen.

Przyszłość filmowych Gwiezdnych wojen może wyglądać zupełnie inaczej, niż początkowo zakładano. Najnowsze doniesienia sugerują, że Lucasfilm zamierza wykorzystać pomysły z porzuconego projektu poświęconego Rey w nadchodzącym dziesiątym epizodzie sagi. Co więcej, nowa historia ma mocniej nawiązywać do oryginalnej trylogii, a jednym z jej najważniejszych elementów będzie romans dwojga młodych bohaterów.

Gwiezdne wojny
Gwiezdne wojny

Gwiezdne wojny 10 – Lucasfilm może planować połączenie dwóch nowych filmów z serii

Za scenariusz nowej odsłony Gwiezdnych wojen odpowiada Simon Kinberg, znany między innymi z filmu X-Men: Mroczna Phoenix oraz serialu Star Wars: Rebelianci. Reżyserią ma zająć się Jon Watts, twórca trzech filmów o Spider Manie z Tomem Hollandem oraz współtwórca serialu Gwiezdne wojny: Załoga rozbitków. Produkcja ma kontynuować wydarzenia przedstawione w filmie Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie, choć jej ostateczny kształt wciąż pozostaje tajemnicą.

Według informatora Daniela Richtmana studio planuje ponownie wykorzystać postacie znane z ostatniej trylogii, przy czym część z nich otrzyma prawdopodobnie mniejsze role. Jednocześnie Lucasfilm, kierowany obecnie przez Dave'a Filoniego, ma zależeć na przywróceniu atmosfery charakterystycznej dla pierwszych filmów George'a Lucasa. Pod względem klimatu nowa produkcja mogłaby więc bardziej przypominać Załogę rozbitków niż serial Gwiezdne wojny: Akolita.

Kolejne szczegóły ujawnił informator działający pod pseudonimem FivesWalker. Z jego doniesień wynika, że głównymi bohaterami zostaną młody mężczyzna i kobieta, oboje w wieku około dwudziestu lat. Ich relacja ma stanowić jeden z fundamentów fabuły, a wątek romantyczny odegra znacznie większą rolę niż w poprzednich odsłonach. Całość ma być skierowana przede wszystkim do młodych dorosłych, podobnie jak popularna seria Igrzyska śmierci. Informator przekonuje przy tym, że przygotowywana historia zapowiada się bardzo dobrze.

Najciekawsze informacje dotyczą jednak powiązania Epizodu X z filmem o Nowym Zakonie Jedi, w którym Daisy Ridley miała ponownie wcielić się w Rey. Projekt zapowiedziany w 2023 roku przez lata przechodził liczne zmiany. Początkowo scenariusz przygotowywał Damon Lindelof, jednak ostatecznie rozstał się z produkcją, a Lucasfilm zatrudniał kolejnych autorów. Reżyserią miała zająć się Sharmeen Obaid Chinoy.

FivesWalker przedstawił historię obu przedsięwzięć, sugerując, że ostatecznie zostały one połączone. Według jego informacji pierwotna opowieść miała koncentrować się na starszej Rey, która obejmowałaby rolę mentorki dwojga młodych bohaterów.

Film miał przedstawiać Daisy Ridley jako Rey szkolącą dwoje głównych bohaterów. Mężczyzna miał mieć charakter niegrzecznego chłopaka, natomiast dziewczyna miała być perfekcjonistką.

W listopadzie 2024 roku Lucasfilm zatrudnił Simona Kinberga do opracowania nowej trylogii rozgrywającej się po wydarzeniach z ostatnich filmów. W 2025 roku George Nolfi został natomiast zaangażowany do napisania kolejnej wersji scenariusza Nowego Zakonu Jedi. Według informatora pod koniec ubiegłego roku Nolfi opuścił projekt, a Kinberg rozpoczął wraz ze studiem gruntowne prace nad nową historią.

W ostatnich miesiącach zacząłem otrzymywać informacje o pierwszym filmie Kinberga. Wiele plotek dotyczących Nowego Zakonu Jedi nadal pasowało do tego projektu. Dowiedziałem się również o planach obsadowych. Ponownie chodziło o dwoje głównych bohaterów, kobietę i mężczyznę.

GramTV przedstawia:

Informator uważa, że podobieństwa pomiędzy obiema produkcjami nie są przypadkowe. Jego zdaniem Lucasfilm początkowo zamierzał potraktować film o Rey jako pomost pomiędzy dwiema trylogiami, jednak z czasem zdecydowano się przenieść jego najważniejsze założenia bezpośrednio do historii Kinberga. Niewykluczone, że zachowane zostaną również inspiracje japońskim filmem animowanym Twoje imię.

Moim zdaniem Nowy Zakon Jedi po prostu przekształcił się w trylogię Kinberga. Widać to po plotkach, które słyszeliśmy o obu projektach. Sądzę, że początkowo Nowy Zakon Jedi miał być łącznikiem prowadzącym do kolejnej trylogii, ale teraz jej twórcy przejęli tę historię.

FivesWalker odniósł się również do przyszłości samodzielnej produkcji z Daisy Ridley, sugerując, że jej realizacja została definitywnie porzucona:

Nie, Nowy Zakon Jedi już nie powstaje. Ten projekt jest martwy od dłuższego czasu. Z tego, co wiem, dostaniemy znacznie więcej Kinberga znanego z Rebeliantów niż Kinberga odpowiedzialnego za Mroczną Phoenix. Jestem podekscytowany.

Wczytywanie ramki mediów.

Sama Rey ma jednak nadal pojawić się w nowej historii, choć nie wiadomo, jak duża będzie jej rola. Wśród nieoficjalnych spekulacji pojawia się także możliwość wykorzystania elementów niezrealizowanego filmu The Hunt for Ben Solo, który miał koncentrować się na postaci granej przez Adama Drivera. Na razie nie ma jednak informacji potwierdzających, że Lucasfilm rzeczywiście zamierza przywrócić Bena Solo w kolejnej trylogii.

Warto przypomnieć, że Jon Watts ma już doświadczenie zarówno w świecie Gwiezdnych wojen, jak i wysokobudżetowych produkcji. Serial Załoga rozbitków, przy którym pracował, uzyskał 92 procent pozytywnych ocen krytyków w serwisie Rotten Tomatoes. Kinberg może natomiast pochwalić się scenariuszem nominowanego do Oscara Marsjanina, choć w jego dorobku znajdują się również gorzej przyjęte produkcje, takie jak X-Men: Ostatni bastion, Fantastyczna Czwórka czy X-Men: Mroczna Phoenix.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!