Kwestia preorderów Grand Theft Auto 6 wywołała mocne kontrowersje. Z dużej chmury mały deszcz?
Coraz więcej wskazuje bowiem, że gracze narzekali. A potem głębiej sięgnęli do portfeli.
Grand Theft Auto 6
Droższa edycja GTA 6 pożądana przez graczy
Już jakiś czas temu szef Take-Two, Strauss Zelnick, ujawnił, że przeważająca większość preorderów Grand Theft Auto 6 dotyczyła Edycji Ultimate. – Może to po prostu wynikać z faktu, że najbardziej zaangażowani gracze to ci, którzy składają zamówienia przedpremierowe już teraz – przyznał prezes wydawcy gry. Nie podał on przy tym jednak żadnych konkretnych liczb. Tymi podzieliła się firma Sensor Tower, zajmująca się analityką rynku cyfrowego. Według jej prognoz aż 89% wszystkich zamówień złożonych w przedsprzedaży dotyczyło droższego o 20 dolarów wydania. W przypadku XBOX-a więcej zapłacić miało 90% graczy, zaś na PlayStation 5 rzekomo było to 88,5%.
Karl Kontus, wiceprezes Sensor Tower, stwierdził przy tym, że liczba zamówień przedpremierowych jeszcze wzrośnie:
Największa część kampanii marketingowej wciąż przed nami, a przeważająca większość preorderów spłynie w ostatnim tygodniu lub dwóch przed samą premierą. Spodziewam się, że ostateczny podział zbliży się do proporcji 50/50. Mimo wszystko GTA 6 niezwykle trudno prognozować, ponieważ ta gra to absolutnie osobna kategoria. Po prostu nie mamy żadnego punktu odniesienia dla tak wielkiego wydarzenia.
GramTV przedstawia:
Przypomnijmy, że podstawową wersję GTA wyceniono na 79,99 dolarów, podczas gdy wydanie Ultimate kosztuje o 20 dolarów więcej, tj. 99,99 dolarów. Kłopot w tym, że to drugie daje nam dostęp do kilku lokali usługowych niedostępnych w bazowym wydaniu gry, przypomnijmy, single player. Taka decyzja spotkała się z ogromnie negatywnym odzewem graczy, krytykujących chowanie za paywallem zawartości przeznaczonej dla jednego gracza.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
"Gracze po prostu chcą płacić więcej" musi być chyba najbardziej idiotycznym tytułem ever. Tzn że jakby gra kosztowała 40$ to sprzedaż by była gorsza? Bo to sugerujecie.
Gracze mają specyficzne zachowania. Np. FOMO. Nie chcą okrojonej wersji gry. I bardzo chcą grę. I po prostu wydawca to wykorzystał ruchając ich na całego do tego stopnia że idioci którzy cierpią na fomo jeżeli nie płacą za netflixa to zapłacą za generowanie reklam.
Ci wydawcy doskonale to wiedzą, dlatego gry mają mikropłatności mimo że mikropłatności nigdy nie czynią gry lepszej. Ale też by ich nie było gdyby gry z mikropłatnościami się nie sprzedawały. Gdyby same mikropłatności się nie sprzedawały bo ich stworzenie kosztuje i to musi się zwrócić.
Ale jest duża grupa casualowych graczy którzy niszczą gaming dla wszystkich innych właśnie głosując portfelem w ten sposób. I dlatego wszystko zamienia się w g**wno w branży gier i dlatego dzisiaj gry Indie są lepsze niż gry AAA mimo że kosztują kilka procent tego co kosztuje zrobienie gry AAA.
Serio, modlę się żeby GTA 6 ssało bo na tym etapie coś musi się wydarzyć żeby idioci przestali wydawać pieniądze jak idioci. Przypomnę że kiedy Gearbox kombinował z ceną Borderlands, mieli realny backlash i wycofali się z wyższej ceny. Wystarczyło nie zamawiać.
No ale cóż... za głupotę się płaci. Więc gracze płacą. Bo zachowują się jak idioci.
sc
Gramowicz
Dzisiaj 16:09
Nie wiedziałem, że standardowa wersja gry jest tak okrojona.
Silverburg
Gramowicz
Dzisiaj 15:50
Idąc tą logiką Polacy chcą płacić więcej podatków, bo coraz mniej osób unika tego obowiązku.