To dzieło nieprzeciętne z szansą na statuetkę. Ale nie w tym rzecz. Pojawia się pytanie: jaki kraj miał tu większy wpływ na powstanie filmu?
Zaskakujące, ale prawdziwe. Francja wybrała film Minotaur w reżyserii Andrieja Zwiagincewa jako swój oficjalny kandydat do Oscara. To o tyle nietypowa decyzja, że Zwiagincew jest rosyjskim reżyserem, a film jest rosyjskojęzyczny. Co więc motywowało decyzję Francuzów?
Minotaur
Minotaur mógł reprezentować aż cztery państwa
Jak nie wiadomo, o co chodzi, chodzi o pieniądze. Tak się składa, że produkcja została sfinansowana w znacznej mierze przez Francję, dzięki czemu, choć może się to wydawać absurdalne, kwalifikuje film do reprezentowania właśnie tego kraju. Nie jest też tak, że Francja nie miała innych kandydatów. Wśród finalistów znalazły się takie filmy jak De Gaulle, The Unknown, La Gradiva i Iron Boy.
Ciekawy jest kontekst całej sytuacji. Minotaur mógł zostać ostatecznie zgłoszony przez cztery państwa: Rosję, Łotwę, Niemcy i właśnie Francję, ponieważ wszystkie uczestniczyły w produkcji. Rosja mogła obejść się smakiem, bo nie zgłasza filmów do Oscarów. Film Zwiagincewa, będący społecznym dramatem, ma być ostrą krytyką Putina, więc trudno było oczekiwać takiego wyboru. Niemcy i Łotwa wybrały natomiast własne produkcje. Francja jest drugim rokiem z rzędu krajem, który zgłasza film zagranicznego twórcy — rok wcześniej postawiła na irańskiego reżysera Dżafara Panahiego i jego It Was Just an Accident.
GramTV przedstawia:
Tegoroczna edycja Oscarów ma nowe zasady. Od 2027 roku produkcja nieanglojęzyczna, która zdobędzie główną nagrodę na jednym z sześciu wskazanych festiwali międzynarodowych — w Berlinie, Busan, Cannes, Sundance, Toronto lub Wenecji — może trafić do wyścigu o nominację w kategorii filmu międzynarodowego nawet bez bycia oficjalnym kandydatem swojego kraju.
Minotaur jest jednym z głównych potencjalnych kandydatów do nominacji. Wśród wymienianych produkcji znalazły się również La Bola Negra z Hiszpanii, Fjord z Norwegii, All of a Sudden z Japonii, Possible Love z Korei Południowej, Rose z Niemiec oraz Coward z Belgii. Polskiego kandydata poznamy już jutro, 18 września. Faworytem jest jednak Ojczyzna Pawła Pawlikowskiego.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!