Facebook jest tylko dla dorosłych. Film o jego "brudach" także

Jakub Piwoński
2026/09/17 08:00
3
0

Właśnie ujawniono, że wyczekiwany film The Social Reckoning, kontynuacja głośnego The Social Network, otrzymał kategorię R.

Film najwyraźniej zakończył już postprodukcję i zmierza do kin. Wniosek ten nasuwa się za sprawą ujawnionej kategorii wiekowej. Wcześniej otrzymaliśmy zwiastun filmu, teraz dostajemy kolejny dowód na to, by zakładać, że twórcy podeszli do tej historii bardzo serio, rozumiejąc wagę tematu.

The Social Reckoning
The Social Reckoning

The Social Reckoning tylko dla dorosłych. Zaskakujący powód

The Social Reckoning, czyli film Aarona Sorkina będący powrotem do świata Facebooka po The Social Network, otrzymał kategorię R. Ale powód, dla którego MPA przyznała tę kategorię, może zaskakiwać. Nie chodzi bowiem o brutalność czy rozbierane sceny, a o język. Tak, najwyraźniej w The Social Reckoning usłyszymy trochę przekleństw.

Nie da się jednak tego ogłoszenia łączyć z tym, co dzieje się w ostatnich tygodniach wokół Facebooka, a co stanowi kanwę nadchodzącej produkcji. Mark Zuckerberg i jego firma są w trudnym punkcie. Przypomnijmy dla jasności, że pod koniec sierpnia 2026 roku zakończył się proces, w który Meta konfrontowała się ze stanami USA. Zawarto gigantyczną ugodę, w ramach której koncern Marka Zuckerberga zgodził się zapłacić rekordowe 16,68 miliarda dolarów. Sprawa dotyczyła oskarżeń ze strony 29 amerykańskich stanów, które zarzuciły firmie celowe uzależnianie dzieci i nastolatków od swoich platform. Meta wolała iść na ugodę, niż ryzykować, że ława przysięgłych ogłosi wynik przesądzający sprawę.

GramTV przedstawia:

Ironiczny wniosek z tego taki, że zarówno The Social Network, opowiadające o początkach Facebooka, jak i The Social Reckoning, opowiadające o jego fatalnym wpływie i próbie tuszowania tego faktu, dotyczą platformy, która zagraża zdrowiu młodszych użytkowników. A teraz film także ich, młodszych widzów, wyklucza z jego oglądania. Jest to przynajmniej logiczne i konsekwentne.

Za The Social Reckoning odpowiada Aaron Sorkin. Jest tu reżyserem i scenarzystą. W filmie występują Mikey Madison, pracowniczka Mety, która chce ujawnić nieprawidłowości, Jeremy Allen White jako reporter, który może to opublikować, oraz Jeremy Strong jako Mark Zuckerberg. Film wchodzi do kin 9 października.

Komentarze
3
wolff01
Gramowicz
Dzisiaj 09:42

Matko, ależ to przedramatyzowane... xD

dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 09:11

Za bardzo wszystko komplikujesz. Jakoś do teraz nie mam konta na FB, Instagram na X itp. Wystarczy nie korzystać. Życie jest prostsze. 

Grze
Gramowicz
Dzisiaj 09:03

Pejsik ma za uszami dużo więcej. Kto w temacie, to wie, że prezes Inpostu też poszedł z nimi na udry za fałszywe reklamy na fałszywych kontach podszywających się pod znane osoby, masowo wstawiane na platformie.

Kiedy napiszesz coś o podmiance rasowej w Europie, albo poprzesz nie tego kandydata, albo podlinkujesz cudzy post - BRSDiP (Bezlitosne Ramię Sprawiedliwości Dziejowej i Postępu) dosięgnie cię nawet w króliczej norze. Ostatnio dostałem ostrzeżenie o mowie nienawiści za rzecz absolutnie neutralną. Wiem, wiem, głupi automat AI. A może nie taki głupi???

Ludzie, którzy mieli na pieńku z Cukierkiem, zanim zrobił się sławny opowiadali, jak na samym początku, gdy pejsik był tylko prototypem na kampusie - Cukierek dworował z tych "idiotów", którzy wrzucają mu na serwer swoje zdjecia, dane itp.

Dorzućmy do tego nie ulegającą wątpliwości współpracę ze służbami oraz przechowywanie danych, które - jak ci się pozornie wydaje - kasujesz.

Mnie najbardziej rozbawiło, jak slogan Pejsika: "Za darmo, na zawsze" czy jakiś taki, zmienił się w pewnym momencie na: "...służy kontaktom między ludźmi na całym świecie" czy cos podobnego, a teraz jest: "Przeglądaj to, co lubisz...".

Nie twierdzę, żeby nie korzystać, ale mieć świadomość, że to narzędzie i to narzędzie w rękach ludzi niebezpiecznych, działających na granicy prawa. 

Władza deprawuje. Władza absolutna deprawuje absolutnie.




Trwa Wczytywanie