Fani Star Wars mogą oczekiwać więcej powrotów potężnego Sitha?
Hayden Christensen może jeszcze raz założyć charakterystyczny hełm Dartha Vadera. W sieci pojawiły się doniesienia sugerujące, że aktor prowadzi rozmowy w sprawie umowy obejmującej kilka nowych produkcji z uniwersum Gwiezdnych wojen. Wśród potencjalnych projektów ma znajdować się nawet samodzielny film poświęcony słynnemu Lordowi Sithów. Problem w tym, że obecnie trudno znaleźć jakiekolwiek wiarygodne potwierdzenie tych rewelacji w innych źródłach poza jednym.
Gwiezdne wojny – Darth Vader
Gwiezdne wojny – Hayden Christensen może wrócić nie tylko jako Anakin Skywalker
Plotka zaczęła krążyć po sieci już kilka dni temu. Według pierwszych doniesień Hayden Christensen miał znajdować się na końcowym etapie negocjacji z Disneyem i Lucasfilmem. Rozmowy miały dotyczyć wielofilmowej umowy, a jednym z rozważanych projektów rzekomo jest produkcja skupiająca się na Darthcie Vaderze. Kilka dni później pojawiły się kolejne wpisy sugerujące, że aktor miał już podpisać kontrakt.
Źródło tych informacji nie należy jednak do najbardziej przekonujących. Doniesienia jako pierwszy opublikował serwis Star Wars Gaming, który następnie zaczął być masowo cytowany w mediach społecznościowych. Na ten moment ani Disney, ani Lucasfilm, ani przedstawiciele Christensena nie potwierdzili istnienia takiej umowy. Tym bardziej nie zapowiedziano filmu o Vaderze. Całą sprawę należy więc traktować wyłącznie jako niepotwierdzoną plotkę.
Sama perspektywa dalszej współpracy z aktorem wydaje się jednak całkiem prawdopodobna. Hayden Christensen w ostatnich latach ponownie pojawił się jako Anakin Skywalker i Darth Vader w serialach Obi-Wan Kenobi oraz Ahsoka. Jego powrót został przyjęty znacznie cieplej niż występy w filmowej trylogii prequeli przed laty, a aktor wielokrotnie dawał do zrozumienia, że chętnie pozostanie częścią uniwersum.
Lucasfilm coraz mocniej koncentruje się również na kinowych produkcjach. W 2027 roku marka będzie obchodziła 50-lecie, a do kin ma wrócić oryginalna wersja Gwiezdnych wojen: Nowej nadziei. Na ten sam rok zaplanowano premierę filmu Gwiezdne wojny: Starfighter w reżyserii Shawna Levy’ego. Kierownictwo Lucasfilmu przeszło natomiast w tym roku w ręce Dave’a Filoniego, pełniącego funkcję prezesa i dyrektora kreatywnego, oraz Lynwen Brennan, która została współprezesem firmy.
Wczytywanie ramki mediów.
GramTV przedstawia:
Darth Vader cały czas pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci Gwiezdnych wojen. Niedawno pojawił się również w animowanym serialu Gwiezdne wojny: Maul - Mistrz Cienia, gdzie doszło do jego pojedynku z dawnym uczniem Imperatora Palpatine’a. Dave Filoni wyjaśnił przy okazji, dlaczego Vader został w tej historii przedstawiony w konkretny, wyjątkowo bezwzględny sposób.
Dla mnie kluczowe jest to, żeby właściwie nie nadawać mu charakteru. Jest go pozbawiony, ponieważ nic go nie obchodzi. Darth Vader nie przejmuje się niczym. Nie ma w nim współczucia. On cię nie widzi. Widzi jedynie rzecz, którą chce zniszczyć, i właśnie to zrobi. Ma jeden cel, a wszystkie jego wyrzuty sumienia, cała złość i nienawiść znajdują się w każdym wykonywanym przez niego ciosie. W ten sposób wszystko zostaje rozwiązane.
Takie podejście rodzi pytanie, jak właściwie miałby wyglądać samodzielny film o Darthcie Vaderze. Historia Anakina Skywalkera została bardzo dokładnie przedstawiona zarówno w filmach, jak i serialach oraz innych produkcjach należących do kanonu. Znacznie łatwiej wyobrazić sobie więc powrót Christensena w innych projektach niż pełnoprawną produkcję skupioną wyłącznie na Vaderze.
Dodatkową możliwością pozostaje wykorzystanie Anakina Skywalkera jako ducha Mocy. Ten element historii bohatera jest rozwijany także poza ekranem. W powieści Dziedzictwo autorstwa Madeleine Roux przedstawiono nawet spotkanie Anakina z Rey w okresie rozgrywającym się po wydarzeniach znanych z późniejszych filmów sagi.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!