Już wkrótce na Netflixie ma zadebiutować Cyberpunk: Edgerunners 2. To powrót dobrze przyjętego anime w świecie popularnej gry CD Projekt RED. Co ciekawe, nie ma to być bezpośrednia kontynuacja pierwszego sezonu. Anime przedstawi zupełnie nowych bohaterów i ich historię. Netflix pokazał właśnie fragment zapowiadający pełną akcji produkcję.
Cyberpunk: Edgerunners 2
Cyberpunk: Edgerunners 2 na pierwszych fragmentach
Wiadomo już, że drugi sezon ma składać się z 10 odcinków. Premiera nastąpi 20 października. Za reżyserię nowych odcinków odpowiada Kai Ikarashi, który pracował przy szóstym odcinku pierwszej serii. Nad projektem ponownie współpracują CD Projekt RED i Studio Trigger. Za scenariusz i produkcję odpowiadają m.in. Masahiko Otsuka i Bartosz Sztybor, którzy pracowali również przy pierwszym sezonie.
Największą różnicą w doświadczeniu ma być to, że tym razem widzowie poznają zupełnie nową ekipę bohaterów, a wydarzenia nie będą bezpośrednią kontynuacją historii przedstawionej wcześniej. W centrum wydarzeń znajdą się Roman Carax, Talia Yang, D oraz Weak Kingsley. Można spodziewać się ponownie sporo akcji w klimacie science fiction, w dobrze znanym świecie gry. Losy nowych postaci splatają podczas walki o przetrwanie w brutalnym mieście. Ma to być surowa opowieść o zemście – zapewniają twórcy.
GramTV przedstawia:
Pierwszy odcinek Cyberpunk: Edgerunners 2 został już pokazany publiczności podczas Anime Expo 2026 i reakcje na niego miały być bardzo pozytywne. Teraz Netflix prezentuje kolejny fragment. Zaprezentowano także plakat produkcji. Nowe odcinki debiutują już w październiku. Czekamy.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Tak, serial dla mnie jest wybitny - obejrzałem w życiu kupę anime więc mam do czego porównać. Jego największa wada to że był... za krótki, ale pokazał że nawet w tak krótkim metrażu można napisać serial który zostaje z tobą na długo. Zresztą co tu dużo mówić - serial wdg mnie to główny powód dlaczego C77 "wrócił do łask" - pamiętam ile wszędzie było pełno "I Really Want to Stay At Your House", ile było filmików jak ludzie "mszczą się na Adamie Smasherze" i ile jest np. cosplayi Rebecci albo Lucy. Myślę że ten sezon nie będzie już tak popularny - hype pewnie jest za duży - postacie będą porównywane do poprzedników. Ale, jeżeli się okaże że jest tak dobry, albo nawet lepszy... będzie się działo :)
Dla mnie najważniejsze żeby utrzymali ducha pierwszej serii i gry (na co się zanosi) a przy okazji napisali po prostu dobrą historię/postaci... ale ten gość z trailera zanosi sie na bardzo tragiczną i ciekawą postać, martwie się że jeden z protagów jest dzieciakiem (?) - coś czuje że aktywiści i "obrońcy moralności" dowalą się o to. Z jednej strony nie chce oglądać dzieci w takich brutalnych sytuacjach - z drugiej uważam że dobre historie nie powinny się bać ryzykować a w anime się nie patyczkują (weźmy takie Made in Abyss, to dopiero ryje banie).
Ja wierzę, że serial będzie dobry, obym się nie przeliczył. Protagonistami bym się nie przejmował, w końcu już są żarty, że jeden z nich wygląda jak Sasuke z Naruto. Akurat w tym uniwersum dzieciak pasuje jak ulał, nie ma taryfy ulgowej dla niepełnoletnich. Chciałeś spokojne dzieciństwo? Sorry, ale życie w Nightcity miało inne plany.
wolff01
Gramowicz
23/09/2026 11:28
Silverburg napisał:
Część pierwsza była mistrzostwem. Fabuła była tak dobrze poprowadzona, że moja główna bolączka tego typu mały seriali, czyli skróty tu i ówdzie mi zupełnie nie przeszkadzała. Wychowałem się na anime po minimum 20-kilka odcinków każdy i sam w zasadzie od lat amatorsko się zajmuję tworzeniem historii (perma-MG) także od razu zauważam wszelkie dziury i skróty w scenariuszu. Tutaj natomiast nawet przez chwilę mnie to nie irytowało.
Chociaż z obejrzeniem drugiego sezonu zaczekam chyba do wiosny jak będę miał lepszy nastrój. Po poprzednim sezonie dostałem niezłego doła :D (znaczy serial był dobry, skoro tak mnie poruszył).
Tak, serial dla mnie jest wybitny - obejrzałem w życiu kupę anime więc mam do czego porównać. Jego największa wada to że był... za krótki, ale pokazał że nawet w tak krótkim metrażu można napisać serial który zostaje z tobą na długo. Zresztą co tu dużo mówić - serial wdg mnie to główny powód dlaczego C77 "wrócił do łask" - pamiętam ile wszędzie było pełno "I Really Want to Stay At Your House", ile było filmików jak ludzie "mszczą się na Adamie Smasherze" i ile jest np. cosplayi Rebecci albo Lucy. Myślę że ten sezon nie będzie już tak popularny - hype pewnie jest za duży - postacie będą porównywane do poprzedników. Ale, jeżeli się okaże że jest tak dobry, albo nawet lepszy... będzie się działo :)
Dla mnie najważniejsze żeby utrzymali ducha pierwszej serii i gry (na co się zanosi) a przy okazji napisali po prostu dobrą historię/postaci... ale ten gość z trailera zanosi sie na bardzo tragiczną i ciekawą postać, martwie się że jeden z protagów jest dzieciakiem (?) - coś czuje że aktywiści i "obrońcy moralności" dowalą się o to. Z jednej strony nie chce oglądać dzieci w takich brutalnych sytuacjach - z drugiej uważam że dobre historie nie powinny się bać ryzykować a w anime się nie patyczkują (weźmy takie Made in Abyss, to dopiero ryje banie).
Silverburg
Gramowicz
23/09/2026 11:05
wolff01 napisał:
Super że anime tak wiernie adaptuje grę - mamy nawet przniesienie mechanik "hakerskich" z misji w "obozowiskach". Oczywiście z oceną całości wstrzymam się po seansie, ale myślę ze niekórzy mogliby się uczyć jak powinny wyglądać animowane adaptacje gier...
Część pierwsza była mistrzostwem. Fabuła była tak dobrze poprowadzona, że moja główna bolączka tego typu mały seriali, czyli skróty tu i ówdzie mi zupełnie nie przeszkadzała. Wychowałem się na anime po minimum 20-kilka odcinków każdy i sam w zasadzie od lat amatorsko się zajmuję tworzeniem historii (perma-MG) także od razu zauważam wszelkie dziury i skróty w scenariuszu. Tutaj natomiast nawet przez chwilę mnie to nie irytowało.
Chociaż z obejrzeniem drugiego sezonu zaczekam chyba do wiosny jak będę miał lepszy nastrój. Po poprzednim sezonie dostałem niezłego doła :D (znaczy serial był dobry, skoro tak mnie poruszył).