Maisie Williams, która wcielała się w Aryę Stark, została zapytana o swoje doświadczenia na planie podczas kręcenia finałowego sezonu produkcji HBO.
Już wcześniej pisaliśmy o tym, że Maisie Williams, serialowa Arya Stark, mogłaby zostać uwzględniona w ewentualnej kontynuacji Gry o tron. Aktorkę zapytano jednak także o to, jak wspomina pracę na planie feralnego ósmego sezonu. Feralnego, bo jak pamiętamy, szerokim echem odbiło się głośne niezadowolenie fanów z tego, co otrzymali. Jak patrzy na to aktorka, której postać miała niebagatelne znaczenie w finałowej potyczce z Nocnym Królem?
Gra o tron
“To było tak surrealistyczne doświadczenie” – mówi serialowa Arya Stark
Da się wyczuć, że po latach aktorka podchodzi już do tamtego okresu i całej produkcji z dużym dystansem emocjonalnym. Jak przyznała w rozmowie z Colliderem, ogromna presja i nieustanna ocena jej pracy sprawiły, że dziś znacznie łatwiej podchodzi do nowych wyzwań i nie próbuje już zadowolić wszystkich.
Myślę, że bycie pod taką obserwacją przez tak długi czas daje ci swobodę wchodzenia w cokolwiek. Sprawia, że każda nowa okazja jest ekscytująca. Zdajesz sobie sprawę, że nie możesz zadowolić wszystkich, więc równie dobrze możesz zadowolić siebie.
Aktorka ustosunkowała się także do krytycznych głosów, które pojawiły się w kontekście finałowego sezonu. Fani zarzucali wówczas twórcom przede wszystkim pośpiech w zamykaniu kluczowych dla opowieści wątków. Aktorka przyznaje, że w tamtym czasie presja była tak ogromna, a szum wokół projektu tak duży, że nie dało się na to wszystko, co robią, spojrzeć z dystansu i trzeźwą głową.
GramTV przedstawia:
To było tak surrealistyczne doświadczenie, że niemożliwe było spojrzenie z jakiejkolwiek perspektywy na to, co robisz, ponieważ wszyscy mówili o tym w tak przesadny sposób, że w pewnym momencie po prostu nie możesz już tego słuchać. Mam ogromne szczęście, że mogłam doświadczyć czegoś takiego w swojej karierze, bo dla tak wielu ludzi to spełnienie marzeń.
Co ważne, aktorka z dużym sentymentem wspomina swój udział w serialu HBO, którego sukces przyczynił się do powstania spin-offów w postaci Rodu smoka i Rycerza siedmiu królestw. Williams przyznała, że oglądanie siebie z pierwszych sezonów sprawia jej przyjemność, ale późniejsze odcinki są dla niej krępujące, ponieważ wydają się zbyt bliskie temu, kim sama jest obecnie. Jak sugerowaliśmy już wcześniej, aktorka nie zamyka przy tym całkowicie drzwi przed powrotem do roli Aryi.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!