Bobby Kotick zdecydowanie nie był postacią przezroczystą. Był szef Activision zdecydowanie wzbudzał emocje.
Najczęściej były to emocje negatywne. Teraz doświadczony biznesmen powraca, aczkolwiek już w nieco innej gałęzi rozrywki.
Bobby Kotick
Bobby Kotick w Skydance
Już kilka miesięcy temu Kotick był łączony z potencjalnym angażem w Paramount. Ostatecznie sprawy potoczyły się nieco inaczej, bo gigant branży rozrywkowej w międzyczasie dokonał fuzji z Warner Bros. Discovery, w efekcie czego otrzymaliśmy molocha o nazwie Skydance. To właśnie z nim związał się 63-latek, dołączając do składu rady dyrektorskiej. Co ciekawe, Kotick to nie jest bynajmniej najbardziej rozpoznawalna twarz, która będzie związana z nowym tworem. Wszak dyrektorom doradzać będzie sam Tony Blair, czyli wieloletni premier Wielkiej Brytanii.
O angażu Koticka w rozmowie z IGN wypowiedział się dyrektor generalny Skydance, David Ellison:
Bobby przez trzy dekady kierował globalną firmą rozrywkową, zapewniając jej trwały wzrost, i wnosi cenne doświadczenie w budowaniu długowiecznych marek oraz nawiązywaniu relacji z fanami. Jego dorobek w łączeniu odważnych ruchów strategicznych z odpowiedzialnym zarządzaniem kapitałem to dokładnie takie doświadczenie, jakiego potrzebujemy, łącząc nasze biznesy.
GramTV przedstawia:
Kotick przez lata działał w branży gier i to on uratował upadające w latach 90. Activision. Firmą tą zarządzał zresztą aż do momentu jej przejęcia przez Microsoft. W tym czasie zapracował sobie na łatkę jednej z najskuteczniejszych i najbardziej nielubianych person w gamedevie. To właśnie on kładł duży nacisk na wprowadzanie do gier mikrotransakcji, a wielu zarzucało mu też przedmiotowe traktowanie legendarnych marek oraz tuszowanie afer związanych z molestowaniem w Activision.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.