Nie wszystko, co dobre od Quentina Tarantino, zostało przez niego wyreżyserowane.
Niedawno pisaliśmy o tym, że Tarantino szykuje swoją sztukę teatralną. Fani, którzy czekają na jego dziesiąty film, muszą więc obejść się smakiem. Ci, którzy dobrze znają jego twórczość, wiedzą jednak, że Tarantino jest przede wszystkim pisarzem, a dopiero potem reżyserem. A udowodnił to na początku lat 90.
Prawdziwy romans
Tarantino napisał Prawdziwy romans podczas pracy w wypożyczalni kaset wideo
Przenieśmy się do roku 1992, gdy zadebiutował Prawdziwy romans. Jak zauważa ComicBook.com,to jedno z arcydzieł w dorobku kultowego twórcy, które jednak nie zostało przez niego wyreżyserowane. Tarantino zaczynał wtedy swoją karierę i był tu autorem scenariusza. Za kamerą stanął legendarny Tony Scott, brat Ridleya Scotta, tragicznie zmarły w 2012 roku.
Quentin Tarantino wyrobił sobie nazwisko swoim pierwszym filmem, genialnymi Wściekłymi psami, w 1992 roku. Nie był to jednak pierwszy scenariusz Tarantino. Ten powstał nieco wcześniej, a następnie został przekształcony w film, który trafił do kin rok po jego własnym debiucie reżyserskim. W rzeczywistości pierwszy scenariusz, który Tarantino sprzedał Hollywood, został napisany podczas pracy w wypożyczalni kaset wideo – miejscu, w którym zbudował swoją ogromną wiedzę filmową.
Prawdziwy romans został wyreżyserowany przez Tony’ego Scotta, który wcześniej odniósł wielki sukces dzięki Top Gun. Jednak po obejrzeniu filmu Tarantino przyznał, że było to niemal dokładnie to, co wyobrażał sobie, gdy pisał scenariusz, z wyjątkiem zakończenia, które Scott zmienił wbrew jego życzeniom. Ostatecznie Tarantino uznał jednak, że reżyser podjął właściwą decyzję, a zmiany wynikały ze sposobu, w jaki Scott nakręcił film.
GramTV przedstawia:
W roli głównej występuje Christian Slater jako Clarence Worley, młody mężczyzna, który spotyka kobietę o imieniu Alabama Whitman (Patricia Arquette) w kinie w Detroit, podczas seansu filmów kung fu. Kobieta przyznaje, że jest call girl, którą szef Clarence'a zatrudnił jako prezent urodzinowy, ale po tym, jak spędzają razem noc, wyznaje mu miłość. Następnego dnia biorą ślub. Kiedy duch Elvisa Presleya (Val Kilmer) mówi Clarence’owi, aby zabił jej agresywnego alfonsa, Drexla Spiveya (Gary Oldman), mężczyzna zabija Drexla i zabiera to, co uważa za torbę Alabamy. Problem w tym, że torba nie należy do niej i jest pełna kokainy należącej do lokalnego gangu. Clarence i Alabama uciekają, a sprawy nie układają się dla nich dobrze.
Prawdziwy romans ma do dziś 93% świeżości zarówno wśród krytyków, jak i publiczności na Rotten Tomatoes, i zasługuje na tak dobre oceny. Prócz dobrego aktorstwa, film jest pełen charakterystycznych dialogów Tarantino. Jest to również bardzo brutalna produkcja. Ostatecznie Prawdziwy romans to film, który bardziej przypomina kino Tarantino niż Tony’ego Scotta.Dzięki świetnym dialogom, wyrazistym postaciom i bardzo brutalnej historii jest to produkcja, którą Tarantino z dumą nazywa jednym ze swoich dzieł, w przeciwieństwie do Urodzonych morderców – filmu realizowanego na podstawie jego tekstu, od którego jednak się odciął.
Po debiucie Wściekłych psów historia tego twórcy potoczyła się już pasmem sukcesów. Następnym filmem był przełomowy Pulp Fiction, który zdobył uznanie także w Cannes. Ale to Prawdziwy romans jest właściwym początkiem kultowego statusu tego reżysera, a zarazem pierwszym sygnałem, z jak znakomitym tekściarzem mieliśmy do czynienia.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!