To dramat, kino katastroficzne, romans i film przygodowy, ale przede wszystkim wielkie widowisko, które przyciągnęło do kin miliony widzów.
James Cameron to nazwisko kojarzące się z wielkimi widowiskami. Nie da się ukryć, że za sprawą takich filmów jak Obcy – decydujące starcie, Terminator, Terminator 2: Dzień sądu czy seria Avatar można uznać science fiction za jeden z jego ulubionych gatunków. A jednak największy i jeden z najważniejszych filmów w jego karierze opowiada o tragicznych wydarzeniach, które rozegrały się naprawdę. Pierwszy pokaz Titanica odbył się dokładnie 1 listopada 1997 roku podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Tokio.
Titanic
Titanic – największy hit Jamesa Camerona to nie science fiction, a kino katastroficzne
Mowa oczywiście o Titanicu, fabularyzowanej historii jednej z największych katastrof morskich w historii. W kwietniu 1912 roku luksusowy transatlantyk wyruszył w swój dziewiczy rejs z Southampton do Nowego Jorku. Statek uchodził za niezwykle bezpieczny, a jego konstrukcja miała zapewniać mu dużą odporność na uszkodzenia. Wszystko zmieniło się w nocy z 14 na 15 kwietnia, gdy Titanic zderzył się z górą lodową na północnym Atlantyku. Jednostka zatonęła, a katastrofa pochłonęła życie ponad 1500 osób. Jak wiemy, ta tragedia na zawsze zapisała się w historii żeglugi i stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli ludzkiej wiary w potęgę technologii.
Jamesa Camerona od dawna fascynowały woda i głębiny. Widać to było już w Otchłani, a zainteresowanie podwodnym światem powróciło później w kolejnych projektach reżysera. Najpełniej dało o sobie znać właśnie przy Titanicu. Cameron nie ograniczył się do odtworzenia katastrofy na potrzeby filmu. Chciał również zobaczyć prawdziwy wrak statku. We wrześniu 1995 roku odbył 12 zejść w rosyjskich batyskafach Mir, docierając do pozostałości transatlantyku spoczywającego na głębokości około 3800 metrów. Co ciekawe, reżyser przyznał później, że możliwość zbadania wraku była jednym z głównych powodów, dla których w ogóle chciał zrealizować ten film.
Fabuła przedstawia losy Rose DeWitt Bukater, młodej kobiety z zamożnej rodziny, która podróżuje statkiem wraz z narzeczonym i matką. Na pokładzie poznaje Jacka Dawsona, ubogiego artystę, z którym nawiązuje wyjątkową relację. Całą historię poznajemy z perspektywy starszej Rose, która po latach opowiada o wydarzeniach grupie poszukiwaczy skarbów badających wrak statku. To właśnie jej wspomnienia pozwalają widzom spojrzeć na katastrofę nie tylko jak na historyczne wydarzenie, ale też osobistą tragedię ludzi, których losy splotły się podczas ostatniego rejsu.
GramTV przedstawia:
Dla Leonardo DiCaprio i Kate Winslet Titanic okazał się ogromnym przełomem. Oboje mieli już na koncie wcześniejsze role, ale to właśnie film Camerona uczynił z nich gwiazdy światowego formatu. DiCaprio, wcielający się w Jacka, stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych aktorów swojego pokolenia. Winslet również umocniła swoją pozycję w Hollywood, a jej kreacja Rose przyniosła jej pierwszą nominację do Oscara. Co ciekawe, po latach aktorzy ponownie spotkali się na ekranie. W 2008 roku wystąpili razem w Drodze do szczęścia w reżyserii Sama Mendesa, gdzie tym razem wcielili się w małżeństwo zmagające się z kryzysem.
Sukces Titanica przeszedł najśmielsze oczekiwania. Film zarobił na całym świecie ponad 2,2 miliarda dolarów, uwzględniając kolejne wznowienia kinowe. Przez wiele lat pozostawał najbardziej kasową produkcją w historii, aż do premiery Avatara, również wyreżyserowanego przez Camerona. Warto jednak pamiętać, że zestawienia uwzględniające inflację i szacowaną liczbę sprzedanych biletów jeszcze korzystniej na rzecz Titanica – nadal jednak plasuje się w ścisłej czołówce.
Wielkim zwieńczeniem sukcesu była ceremonia rozdania Oscarów w 1998 roku. Titanic otrzymał aż 14 nominacji i zdobył 11 statuetek, w tym za najlepszy film i reżyserię. W ten sposób wyrównał rekord należący wówczas do Ben-Hura. Podczas odbierania nagrody dla najlepszego reżysera Cameron nawiązał do słynnej kwestii Jacka Dawsona i wykrzyczał ze sceny: „I'm the king of the world!”. Był to jeden z najbardziej pamiętnych momentów tamtej gali.
Czy rzeczywiście jest królem świata kina? Trudno wskazać wielu reżyserów, których kolejne projekty wywołują równie wielkie zainteresowanie widowni. Titanic nie tylko stał się gigantycznym przebojem, ale również dał Cameronowi argumenty do realizacji kolejnych ambitnych przedsięwzięć. Bez tego sukcesu znacznie trudniej byłoby przekonać hollywoodzkie studia do zainwestowania ogromnych pieniędzy w jego wizję Avatara i powrotu do świata science fiction.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!