24 lata temu zadebiutował najwybitniejszy odcinek kultowego science fiction. To największe dzieło reżysera Avengersów

Radosław Krajewski
2026/10/25 15:30
0
0

Po latach filmowiec przyznał, że uwielbiał kręcić ten odcinek.

Minęły 24 lata od premiery jednego z najbardziej cenionych odcinków serialu Firefly. Joss Whedon, odpowiedzialny również za kinowe widowiska Marvela, zaliczył go do trzech ulubionych projektów w swojej karierze.

Firefly
Firefly

Joss Whedon docenił Firefly nawet po sukcesie Avengers

Nie wszystkie produkcje, które z czasem zyskują status kultowych, mogą pochwalić się sukcesem w momencie premiery. Doskonale pokazuje to historia Firefly, serialu science fiction stworzonego przez Jossa Whedona, który stacja Fox zakończyła po zaledwie jednym sezonie. Dodatkowym problemem była emisja odcinków w niewłaściwej kolejności, przez co widzowie mieli utrudnione zadanie, jeśli chcieli śledzić losy bohaterów. Mimo to produkcja doczekała się wiernego grona fanów, a jeden z jej epizodów zajmuje szczególne miejsce w dorobku twórcy.

Dokładnie 25 października 2002 roku, czyli 24 lata temu, swoją telewizyjną premierę miał odcinek zatytułowany „Out of Gas”. Historia skupiała się na kapitanie Malcolmie Reynoldsie, granym przez Nathana Filliona, oraz załodze statku Serenity, która musiała zmierzyć się z wyjątkowo niebezpieczną sytuacją. Awaria doprowadziła do utraty zasilania, Zoe została poważnie ranna, a zapasy tlenu zaczęły się wyczerpywać.

W obliczu zagrożenia Reynolds zdecydował się ewakuować pozostałych członków załogi na pokładach wahadłowców, samemu pozostając na uszkodzonym statku. Twórcy wykorzystali jednak tę sytuację nie tylko do budowania napięcia, ale również do przedstawienia historii bohaterów. Akcja rozgrywała się na trzech płaszczyznach czasowych, a retrospekcje pozwalały zobaczyć, w jaki sposób Malcolm poznał Zoe, zatrudnił Washa, odkrył mechaniczne zdolności Kaylee i stopniowo zgromadził wokół siebie pozostałych towarzyszy.

GramTV przedstawia:

Za scenariusz odpowiadał Tim Minear, natomiast reżyserią zajął się David Solomon. Konstrukcja odcinka spotkała się z uznaniem krytyków, jak i widzów. Co ciekawe, wyjątkowe znaczenie tego epizodu dla Jossa Whedona wyszło na jaw wiele lat po zakończeniu emisji serialu. Podczas Tribeca Film Festival w 2016 roku reżyser uczestniczył w rozmowie z Markiem Ruffalo, znanym między innymi z roli Hulka w filmach Marvela. Aktor zapytał go wówczas o trzy ulubione projekty, przy których miał okazję pracować.

Whedon wskazał odcinek „The Body” z serialu Buffy: Postrach wampirów, piąty numer komiksowej serii poświęconej tej samej bohaterce oraz właśnie „Out of Gas” z Firefly. W zestawieniu zabrakło więc zarówno pierwszych Avengers, jak i ich kontynuacji, Avengers: Czas Ultrona. Warto przy tym zaznaczyć, że reżyser nie stwierdził wprost, iż uważa wspomniany odcinek za lepszy od swoich kinowych produkcji. Jego wybór pokazuje jednak, jak duże znaczenie miały dla niego bardziej kameralne historie, koncentrujące się na emocjach i relacjach między postaciami.

Choć Firefly zakończył się przedwcześnie, zainteresowanie serialem nie zniknęło. Na szczęście Firefly nie zniknęło całkowicie. Obecnie trwają prace nad serialem animowanym, który zaprezentuje nowe losy uwielbianych przez fanów bohaterów. Projekt znajduje się na bardzo wczesnym etapie rozwoju.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!