Electronic Arts można zarzucać wiele wad, jednak jednego nie można odmówić tej firmie - jest jednym z najważniejszych graczy na rynku. Elektronicy są na tyle pewni siebie, że nawet sami zakładają na swą nobliwą głowę koronę największego wydawcy w Europie.

"Jesteśmy szczęśliwi, że na zmniejszającym się rynku udało nam się zwiększyć nasze udziały i wróciliśmy do pozycji lidera w Europie. To bardzo miła sytuacja (...) Straciliśmy prowadzenie w 2008 na rzecz Nintendo, ale udało nam się odbić tę pozycję. Musimy jeszcze zobaczyć, czy uda nam się to utrzymać do Świąt, ale jesteśmy pewni, że tak. W Europie mamy 19-procentowy udział w rynku, co oznacza wzrost o 2 punkty procentowe" - powiedział w rozmowie z serwisem MCV Jens Uwe Intat, wiceprezes europejskiego oddziału EA.
W tej samej rozmowie Intat zdradził, że chociaż prognozy EA mówiły o 5-procentowym wzroście rynku gier na Starym Kontynencie, to życie napisało historię opartą o 10-procentowy spadek.
W tym roku Electronic Arts wypuściło takie tytuły jak Godfather II, Harry Potter and the Half-Blood Prince, Dragon Age: Origins, BattleForge, Burnout Paradise: The Ultimate Box, Need for Speed: Shift, The Sims 3, Skate 2 czy Tiger Woods PGA Tour 10.