Need for Speed: Shift - recenzja
W zeszłym tygodniu sporo pisaliśmy o nowej odsłonie serii Need for Speed. Aby nie wytworzyć wrażenia przesytu tematem, z recenzją NFS: Shift poczekaliśmy do dziś...

"Shift próbuje pokazać grającemu jak wyglądają prawdziwe wyścigi. Tytuł ten został przygotowany w taki sposób, by jak najlepiej oddać uczucia oraz emocje towarzyszące ściganiu się w potężnym, sportowym potworze, wraz z kilkunastoma innymi kierowcami. W tym celu posłużono się oczywiście wieloma sztuczkami, jednak zdecydowanie najbardziej na pierwszy plan wysuwa się sportowo-zręcznościowy model jazdy. Twór ten, w porównaniu do chociażby zeszłorocznego Undercover, jest o wiele trudniejszy i skuteczniej stara się oddać rzeczywistość, jednocześnie jednak nie można się oszukiwać – z prawdziwą symulacją nie ma on za wiele wspólnego. Zresztą nawet się pod nią nie podszywa. Need for Speed: Shift serwuje nam więc model sterowania, w którym ważną rolę odgrywa wiele aspektów, każdy samochód ma zupełnie inne właściwości jezdne, a o mknięciu bez używania gazu można zapomnieć już na samym początku."
Chcecie dowiedzieć się więcej? Zapraszamy do zapoznania się z całością recenzji gry Need for Speed: Shift, którą przygotował dla Was nasz spec od tematyki samochodowej - Zaix.
