Hearts of Iron III - recenzja
Minęło już parę dni od premiery Hearts of Iron III w Polsce, ale wcześniej trudno było zrobić recenzję gry, na którą trzeba poświęcić setki godzin...

"Zasiadając do zabawy, mamy możliwość wybrania dowolnego kraju na świecie. Od kluczowych potęg, które rozdawały karty w II wojnie światowej, aż po zupełną drobnicę, która nie odegrała żadnej roli w globalnym konflikcie. Co prawda niektórymi nacjami nie zdziała się wiele, ależ zawsze można podjąć wyzwanie i wyznaczyć sobie jakieś cele na miarę możliwości, chociażby jako Ludowa Republika Tannu Tuva (mongolski satelita Związku Radzieckiego). Tak, wyznaczyć sobie, bo podobnie jak inne produkcje powiązane z Europą Universalis, tak i Hearts of Iron III ma strukturę otwartą. Gracz ma pełną swobodę w podejmowaniu decyzji i ustalaniu, co dla niego będzie zwycięstwem."
Chcecie dowiedzieć się więcej? Zapraszamy do zapoznania się z całością recenzji Hearts of Iron III, którą przygotował dla Was Lucas the Great.
