Jak się okazuje, Daniel Craig w chwilach wolnych od ratowania świata, walczenia z terrorystami, wygrywania pokerowych turniejów, bałamucenia kobiet i zamawiania wódki z martini (wstrząśniętej – nie mieszanej) lubi sobie... pograć. Bynajmniej nie jest on typowym holywoodzkim casualem szalejącym przy Wii - twórcy egranizacji Quantum of Solace mieli trudności z namówieniem Craiga do wzięcia udziału w pracach nad nią.

Daniel Craig jest graczem. Łał. Niemniej ekipa studia Treyarch nie miała łatwego życia z odtwórcą roli agenta Bonda. Początkowo nie chciał on brać udziału w pracach nad egranizacją Quantum of Solace.