Gracze, którzy oddali swoją młodość GBA pamiętają pewnie wydane na nią dwie odsłony Fire Emblem – znakomitej turowej strategii z masą elementów RPG. Ci, którzy bliżej zainteresowali się tym tytułem, wiedzą też pewnie, że wcześniej kilka odsłon gry trafiło wyłącznie do japońskich graczy. Teraz początki FE będziemy mogli poznać za sprawą remake'u pierwszej części, który niebawem trafi na DS-a.

Fire Emblem DS nie będzie jednak tą samą grą z odświeżoną oprawą. Kilku poprawek doczekają się także mechanizmy rozgrywki – m.in. powitamy dwie nowe klasy, Warrior i Berserk. Pozostałe pozostaną w niezmienionej formie. Ciekawie wygląda kwestia poziomów trudności, których w pełnej grze znajdzie się aż… sześć. Pierwsze dwa – Normal i Hard będą dostępne od samego początku, na pozostałe trzeba będzie odpowiednio „zapracować".
To jednak tylko detale, gdyż novum z prawdziwego zdarzenia będą rozgrywki online przez WFC, których szczegóły poznaliśmy dopiero w ostatnim tygodniu. Do dyspozycji graczy oddanych zostanie po 5 jednostek, voice chat, a także możliwość modyfikowania zasad rozgrywania poszczególnych bitew. W danej batalii jednocześnie udział weźmie tylko dwóch graczy, za to pojawi się inna ciekawa opcja – sklep online, gdzie za zdobytą w kampanii walutę będzie można pozyskać nowe, rzadkie przedmioty. W sieciowych rozgrywkach pojawią się też zupełnie odrębne mapy – w trybie dla pojedynczego gracza nie sprawdzimy tych z multi, i vice versa.
Chociaż japońscy gracze będą mogli dorwać Fire Emblem DS jeszcze dziś, wciąż nic nie mówi się na temat wydania gry w Europie czy Stanach. Biorąc jednak pod uwagę, że ostatnie odsłony doczekały się wersji anglojęzycznych, także i ta nie powinna być wyjątkiem. Tak czy siak, trzymamy kciuki, z pewnością będzie to jeden z najlepszych tytułów na DS-a.