Serwisowi GameSpot udało się porozmawiać na temat Space Siege, sukcesora seriii Dungeon Siege, z Mike'em Marrem. Marr pełni funkcję designera w studiu Gas Powered Games i prawdopodobnie najważniejszą informacją, jaką zdradził, jest zarys fabuły SS:

"Space Siege rozgrywa się na Armstrongu (statku kosmicznym - red.), który transportuje ostatnich ludzi ocalałych z wojny z Kerakami. Na początku gry widzimy Armstronga uciekającego z Ziemi w ostatniej chwili przed ostatecznym atakiem Kareków. Niestety, obcy zdołali przyczepić do poszycia Armstronga kapsułę, w której znajdowali się ich pobratymcy próbujący teraz przejąć statek. Gra zaczyna się, gdy główny bohater pracuje nad ulepszeniem silników i jednocześnie walczy z obcymi biegającymi po pokładzie".
Marr powiedział również, że ilość wątków pobocznych zostanie mocno ograniczona. Skupią się za to na głównej linii fabularnej, aby nie zmuszać gracza do wysłuchiwania trosk każdego napotkanego NPC-a. Względem Dungeon Siege, zostanie także zmieniony system zarządzania ekwipunkiem i wszystkimi zbieranymi po drodze śmieciami (czyt. przedmiotami) - nie trzeba będzie ich sortować ani biegać po całej mapie aby znaleźć odpowiedniego kupca.
Tryb wieloosobowy w Space Siege będzie oparty na założeniu - "maksymalny poziom i najlepsze zbroje, ale bez ulepszeń". Tutaj zadaniem graczy jest wykonywanie misji i opracowywanie odpowiednich sposobów ich ukończenia. Co ciekawe, zadania z multi będą miały miejsce na zupełnie innym statku, na specjalnie stworzonych do tego celu mapach. Prawdopodobnie w trybie tym będzie podział na grających ludźmi i obcymi, choć nie wynika to wprost z wypowiedzi Marra - ot taka zwykła nasza interpretacja.
Trybu kooperacji w Space Siege nie będzie.
SS pojawi się w sklepach już 22 sierpnia, wyłącznie w wersji na Windowsy.