Dan Houser, jeden z założycieli firmy Rockstar Games, zdecydowanie nie ma dobrego zdania na temat tej części branży, która zajmuje się tytułami dla coraz większej grupy okazjonalnych graczy. "P......ć wszystko, co związane z casual gamingiem" - to chyba najbardziej dosadne słowa, jakie w tym temacie wypowiedział w wywiadzie jakikolwiek twórca gier wideo. Padły one w rozmowie Dany'ego z dziennikiem New York Metro.

"Ludzie ciągle chcą gier, które podnoszą poprzeczkę jakości. Wii to całkiem inne podejście, co jest naprawdę fantastyczne. Postaramy się jednak udowodnić, że liczba odbiorców pragnących rozrywki w innej formie jest równie wielka. Rozrywki, w której gry opowiadają historie mogące swobodnie konkurować z filmami" - zapewnił. Uważa on, że zbyt wielu developerów tworzy obecnie w oparciu o klasyczne, sprawdzone schematy orków, elfów, potworów i innych nierealności. Studio Housera zdecydowanie woli produkcje o bardziej "ludzkiej" problematyce.
Odniósł sie również do tematu poziomu brutalności w dziełach jego firmy. "Jeśli nie lubisz patrzeć na przemoc w branży rozrywkowej, to przepraszam, bo ja lubię. Nieszczęśliwie byłem na nią wystawiany przez całe moje dotychczasowe życie. (...) Powodem, dla którego ludzie nie trawią naszego medium jest brak kogoś a'la George Clooney, kto szczerzyłby się do kamery" - powiedział. Dodał, że w grach nie ma nic, co by się wcześniej setki razy nie znalazło w filmach czy serialach telewizyjnych, więc naprawdę nie rozumie, o czym tu dyskutować.
Najnowszą produkcją Rockstara jest Grand Theft Auto IV, które trafiło do sprzedaży 29 kwietnia w wersjach na Xboksa 360 i PlayStation 3 oraz ma niemożliwe do zignorowania zadatki na najlepiej ocenianą grę w historii branży.