(Nie)dzielny subiektywista #3

Curtiss
2008/03/16 12:49

To już trzecie spotkanie z Subiektywistą. Tym razem Fett postanowił zglebić naturę... obiektywizmu. Mogło by się zdawać, że temat nieco odbiega od jego dotychczasowych publikacji. Jednak czy na pewno?

(Nie)dzielny subiektywista jest dla mnie cyklem wyjątkowym. Z jednej strony dlatego, iż nie posiadam w nim z góry ustalonego tematu. Z drugiej zaś – nawet jeżeli mam możliwość zaplanowania merytorycznego i wolną rękę w tworzeniu, w momencie przystąpienia do pisania okazuje się, że znajduję temat aktualniejszy lub też trapiący mnie bardziej w danej chwili. Zagadnienia, jakie wystąpiły w pierwszych dwóch wydaniach, choć wynikły na krótko przed publikacją, okazały się właściwymi, co też udowodniły niektóre z komentarzy.

Całość tekstu znajdziecie tutaj

GramTV przedstawia:

Komentarze
14
Usunięty
Usunięty
19/03/2008 13:09

Interesujący słowotok.Zajrzyj do regulaminu następnym razem."wyśmiewanie się i/lub szydzenie z użytkowników, Pracowników gram.pl lub innych osób"Ostrzeżenie.Albo skupisz się na tekście a nie personalnych atakach, albo się pożegnamy. Informuje też, że ewentualne pytania proszę kierować na formularz kontaktowy, bo tutaj zostaną potraktowane jako spam.Pozdrawiam.

Usunięty
Usunięty
19/03/2008 11:52

"Czuje się w obowiązku stanąć w obronie kolegi z redakcji. "Celnik pojmuje, że pan Curtiss ujął się za bezbronnym kolegą, także obdarzonym kolorem zielonym. Ot, solidarność choinek. Czyżby w redakcji było aż tak źle, że wszyscy panowie redaktorzy zieloni, czerwoni czy w kwiatki maja li jedynie jeden komputer i jedna klawiaturę, tak więc na raz wypowiadać się może tylko jeden z nich?"Aby sobie oszczędzić strzępienia języka pozwolę sobie tylko na krótkie podsumowanie:"Ależ proszę się nie powstrzymywać! Strzępienie języka może być bardzo użyteczne. Celnik sądzi, że może być to zadziwiająco skuteczny chwyt reklamowy, szczególnie że w poczytności szanowną redakcję przeganiają pracownicy CDP Red piszący o hodowli rybek i kupowaniu lizaków w Ekwadorze."- nie ładnie i nieelegancko jest przekręcać nicki innych uczestników społeczności, nawet jeżeli ci są jej częścią ze względu na swoją pracę."Celnik czerpie garściami z własnych życiowych doświadczeń, jak sugerował mu w tekście pan Piszczałka, tak więc wypowiadać się zamierza jak tylko mu przyjdzie ochota. Zastanawia go tylko i wyłącznie co mają nicki użytkowników do idei społeczności, obojętnie czy pracują, czy nie pracują, czy oglądają w pracy gołe baby.Celnik jednak pojmuje o co chodzi. Pana Curtissa zżera zazdrość! To pana Piszczałkę docenili! Nawet domyślili się, jakiż to impuls, jakież empiryczne doświadczenie spowodowało, że nazwał się tak a nie inaczej!Jakaż głęboka trauma miota nim od dzieciństwa gdy zmuszano go do nauki na znienawidzonych lekcjach muzyki! Za to tajemnicy pana Curtissa nikt nie starał sie rozgryźć. To tragedia! Wezbrała gorycz w panu Curtissie, kapnęły łezki na klawiaturkę i ot mamy wpis!Celnik pociesza - wpadł już, skąd wzięła sie ta ksywa, ale zdecydowanie niegrzecznie byłoby wyciągać takie rzeczy na światło dzienne. Mogłyby się zgorszyć słonie w zoo. I rybki w akwarium."równie niskie i nieakceptowalne są sugestie odnośnie zawodowego przygotowania tych osób (proszę, krytykujcie nasze prace, oceniajcie fakty, ale nie poddawajcie w wątpliwość inteligencji ludzi którzy nas zatrudniają)."celnik nigdy nie zaprzeczał, że pan Piszczałka potrafi uderzać w klawiaturę. Zastanawiał sie jedynie, z jakim skutkiem i wyszło, że głównie ze stukotem. Pod wątpliwość poddawał jedynie zdolność widzenia, a nie rozumowania, co nie zawsze jest równoznaczne. Przykładem może być dla panów Homer (nie Simpson), co jest porównaniem trafnym, biorąc pod uwagę następny wers niestrzępieniajęzyka:"- wypowiedzi komentujące wyrwane z kontekstu zdania, są przynajmniej bezsensowne. Jak się uprzeć interpretowanie dowolnej wypowiedzi według takiego klucza może z Mickiewicza zrobić podrzędnego wierszokletę."Zatem pan Piszczałka równy już Mickiewiczowi. Wieszcz żyje! I gra na flecie...Celnik zapytuje - czy wszyscy konsule to wcielenia dawnych mistrzów?Czy pan Curtiss nie jest aby przypadkiem Słowackim? Panie Curtissie - Balladyna była w dechę!"i ostatnie chyba najważniejsze, sam z wielkim upodobaniem używam wszelkiego typu emot kodów, ale stworzenie wypowiedzi bazującej tylko na trzeciej osobie jest po prostu niepoważne, jak dla mnie wskazuje na brak poszanowania wobec innych użytkowników (i nie mam tu na myśli nas autorów czy zespołu gram jako całości)"Celnik dostrzega dużą dawkę wszelkiego egocentryzmu. Ja, pan Piszczałka.Ja, pan Curtiss. Ja, pan Mickiewicz. Rozumie wobec tego emocje i kontrowersje, jakie ujawniają się naokoło, gdy jedna z osób komentujących posługuje się trzecioosobową formą wypowiedzi. Obiecuje także solennie dokładać wszelkich starań, aby ubarwić życie szanownej redakcji."Wszystkich tych którzy muszą być świadkami całego zajścia przepraszam."Celnik doprawdy sie nie gniewa. Zaprawdę zrozumiała jest dla niego idea dążenia do boskości, szczególnie w wypadku ponadczasowych mistrzów pióra. Szczególnie, że winni być martwi od kilku stuleci.Pan Piszczałka pozwolił sobie stworzyć tekst, w którym nie tylko doradza jak pisać, żeby napisać, ale jak napisać dobrze. Ogólnie też wypowiada się, jak zwykł to robić ON sam. Celnik jest zdania, że pan Piszczałka winien jest czytelnikom tekst "jak godnie znosić krytykę", ewentualnie "jak nie znosić krytyki", albo "internet nie powinien być subiektywny".Na tą też wypowiedź uporczywie czeka i z radością przeczyta wszelkie uwagi od całej zjednoczonej społeczności choinek i każdego innego użytkownika.

Curtiss
Gramowicz
Autor
18/03/2008 14:38

Czuje się w obowiązku stanąć w obronie kolegi z redakcji. Aby sobie oszczędzić strzępienia języka pozwolę sobie tylko na krótkie podsumowanie:- nie ładnie i nieelegancko jest przekręcać nicki innych uczestników społeczności, nawet jeżeli ci są jej częścią ze względu na swoją pracę.- równie niskie i nieakceptowalne są sugestie odnośnie zawodowego przygotowania tych osób (proszę, krytykujcie nasze prace, oceniajcie fakty, ale nie poddawajcie w wątpliwość inteligencji ludzi którzy nas zatrudniają).- wypowiedzi komentujące wyrwane z kontekstu zdania, są przynajmniej bezsensowne. Jak się uprzeć interpretowanie dowolnej wypowiedzi według takiego klucza może z Mickiewicza zrobić podrzędnego wierszokletę.- i ostatnie chyba najważniejsze, sam z wielkim upodobaniem używam wszelkiego typu emot kodów, ale stworzenie wypowiedzi bazującej tylko na trzeciej osobie jest po prostu niepoważne, jak dla mnie wskazuje na brak poszanowania wobec innych użytkowników (i nie mam tu na myśli nas autorów czy zespołu gram jako całości)Wszystkich tych którzy muszą być świadkami całego zajścia przepraszam.




Trwa Wczytywanie