Lost Odyssey - recenzja

Curtiss
2008/03/14 14:51

Japońska popkultura od wielu lat cieszy się sporym zainteresowaniem zachodnich środowisk fanowskich. Chociaż z owym zainteresowaniem nie zawsze wiąże się zrozumienie, to przyjemność płynąca z oglądania i podziwiania tych niezwykłych wizji w pełni to kompensuje. Czy RPG z kraju Toyoty i Dragon Balla trafia w gusta europejskich graczy? Przekonajcie się.

Rok 1983, Tokushima. Młody chłopak, ledwo po dwudziestce, dołącza do ekipy firmy tworzącej oprogramowanie dla jednej z elektrowni. Ta z kolei w niespełna trzy lata staje się zupełnie niezależnym deweloperem, tworzącym gry na komputery osobiste i Famicom (później znany jako Nintendo Entertainment System – NES). Niestety, ówczesna sytuacja na rynku dość szybko doprowadza spółkę do krytycznego momentu, w którym to miano ogłosić bankructwo.

Pełen tekst znajdziecie tutaj

GramTV przedstawia:

Komentarze
15
Usunięty
Usunięty
29/03/2008 10:43

Gra jest naprawdę dobra. Ponad 111 godzin na liczniku i 1000GS. Mnóstwo subquestów i przedmiotów do zbierania/łączenia. Troche szwankuje grafika (na zbliżeniach i cut scenkach na silniku gry). Czekam na następny produkt Mistwalkera!

Usunięty
Usunięty
16/03/2008 15:02

Niestety nie ma na PC, a fabuła podobno świetna...

Usunięty
Usunięty
16/03/2008 14:32

Warto, warto :) To jest naprawdę Świetna gra !




Trwa Wczytywanie