Poza firewallem: książki

Lucas the Great
2008/01/19 19:43

Dziś zachwalamy dwie świetne powieści: Jestem legendą Richarda Mathesona (w środę recenzowaliśmy film luźno oparty na jej pomyśle) i - zgodnie z grudniową obietnicą -Diamentowy Wiek Neala Stephensona, wznowiony w zeszłym roku przez wydawnictwo ISA.

Poza firewallem: książki

Richard Matheson - "Jestem legendą"

Tylko ktoś wyjątkowo odporny na dziury w logice fabuły mógłby się zachwycić nową adaptacją powieści Richarda Mathesona "Jestem legendą". A szkoda, ponieważ opowieść, na bazie której powstał film z Willem Smithem (nota bene jest on trzecią już próbą przeniesienia tej książki na ekran), to prawdziwy klasyk i kawał dobrego horroru. Warto zaznaczyć, że utwory Mathesona już wiele razy inspirowały filmowców – wystarczy przypomnieć takie tytuły jak "Człowiek, który się nieprawdopodobnie zmniejsza", "Opętanie" ("Stir of Echoes") z Kevinem Baconem czy "Między niebem a piekłem" z Robinem Williamsem. Na okładce nowego wydania "Jestem legendą" umieszczono stwierdzenie Stephena Kinga, że książki takie jak ta były dla niego natchnieniem. I nic dziwnego.

Pełen tekst znajdziecie tutaj

GramTV przedstawia:

Richard Matheson -

Neal Stephenson - "Diamentowy wiek"

Spełnione marzenia, ziszczone sny i wysłuchane modlitwy czasem ukazują nowe, niespodziewane i niepokojące oblicze. Ich skutki mogą okazać się zupełnie inne, niż człowiek w swej naiwności sobie założył. To prawda stara jak świat, na różne sposoby wałkowana w wielu literackich utworach, jednakże zawsze warto ją sobie odświeżyć, zapoznając się z czyjąś nową autorską wizją dotyczącą jakiegoś interesującego problemu. Warto szczególnie wtedy, gdy wizja owa skłania do przemyśleń na różne tematy i ubrana została w porywającą fabułę. A jeśli autorem jest Neal Stephenson, twórca recenzowanej na naszych łamach cyberpunkowej "Zamieci", historycznej fikcji znanej jako "Cykl Barokowy" i sensacyjnego "Cryptonomiconu" – erudyta o niespożytej wyobraźni, kreujący światy tak oszałamiające, że czytelnicy pozwalają się bez reszty pochłonąć rozgrywającemu się w ich wyobraźni przedstawieniu niczym zachwycone dzieci w cyrku – to już nie ma zmiłuj. Trzeba dać się porwać.

Pełen tekst znajdziecie tutaj

Komentarze
21
Usunięty
Usunięty
20/01/2008 13:01

I am legend to naprawdę fajny film. Nie jakiś mega wybitny ale na pewno po jego obejrzeniu nie stwierdzicie że zmarnowaliście czas.Ekstra wrażenie w filmie robi ... CISZA !Tak, cisza. Trudno sobie ją wyobrazić w wielkim mieście, ale cisza króluje w mieście w którym żyje tylko jeden człowiek ;>

Usunięty
Usunięty
20/01/2008 12:48
Dnia 19.01.2008 o 22:16, fryderykwiktor napisał:

"Jestem Legendą" To śwsietny film podobał mi się bardzo tylko płakałem troche gdy musiał udusić swojego pieska:( Ale cóż musiał pod koniec wysadzić się granatem i zabic skarzonych lekarstwem na raka ,które nie było lekarstwem tylko Wirusem zakaźnym!

Tja, dzięki za cudnego SPOILERA

Usunięty
Usunięty
20/01/2008 12:03

Przeczytałem książke wcześniej i bardzo mi sie podobała a film też jest bardzo dobry mimo wspomnianych dziur w logicznym ciągu. Nalezy odróżnić horror Mathesona od Dramatu Lawrenca. A najlepsza informacja to taka że Matheson wraca do swojej powieści pisząc scenariusz dla WB, oby zaowocowało to nie tylko nowym filmem.




Trwa Wczytywanie