
Richard Matheson - "Jestem legendą"
Tylko ktoś wyjątkowo odporny na dziury w logice fabuły mógłby się zachwycić nową adaptacją powieści Richarda Mathesona "Jestem legendą". A szkoda, ponieważ opowieść, na bazie której powstał film z Willem Smithem (nota bene jest on trzecią już próbą przeniesienia tej książki na ekran), to prawdziwy klasyk i kawał dobrego horroru. Warto zaznaczyć, że utwory Mathesona już wiele razy inspirowały filmowców – wystarczy przypomnieć takie tytuły jak "Człowiek, który się nieprawdopodobnie zmniejsza", "Opętanie" ("Stir of Echoes") z Kevinem Baconem czy "Między niebem a piekłem" z Robinem Williamsem. Na okładce nowego wydania "Jestem legendą" umieszczono stwierdzenie Stephena Kinga, że książki takie jak ta były dla niego natchnieniem. I nic dziwnego.
Pełen tekst znajdziecie tutaj

Neal Stephenson - "Diamentowy wiek"
Spełnione marzenia, ziszczone sny i wysłuchane modlitwy czasem ukazują nowe, niespodziewane i niepokojące oblicze. Ich skutki mogą okazać się zupełnie inne, niż człowiek w swej naiwności sobie założył. To prawda stara jak świat, na różne sposoby wałkowana w wielu literackich utworach, jednakże zawsze warto ją sobie odświeżyć, zapoznając się z czyjąś nową autorską wizją dotyczącą jakiegoś interesującego problemu. Warto szczególnie wtedy, gdy wizja owa skłania do przemyśleń na różne tematy i ubrana została w porywającą fabułę. A jeśli autorem jest Neal Stephenson, twórca recenzowanej na naszych łamach cyberpunkowej "Zamieci", historycznej fikcji znanej jako "Cykl Barokowy" i sensacyjnego "Cryptonomiconu" – erudyta o niespożytej wyobraźni, kreujący światy tak oszałamiające, że czytelnicy pozwalają się bez reszty pochłonąć rozgrywającemu się w ich wyobraźni przedstawieniu niczym zachwycone dzieci w cyrku – to już nie ma zmiłuj. Trzeba dać się porwać.
Pełen tekst znajdziecie tutaj