New York Times ogłosił listę najlepszych gier roku 2007. Na szczycie znalazło się RPG Bioware'u na Xboksa 360, Mass Effect: "Dzięki skupieniu na rozwoju postaci i moralnych dylematach oraz dodaniu grafiki wywołującej empatię, ME idzie do przodu. To może być zapowiedź czasów, gdy postacie są tak samo ważne jak wybuchy".

Za najlepszego debiutanta uznano BioShocka. Redaktor NYT napisał nawet, że BS stał się wydarzeniem na miarę Katamari czy Guitar Hero. W dość interesującej kategorii "ciężki poród" zwyciężyło... nowe E3. Niestety, tekst był pisany ponad tydzień temu, bowiem sugeruje się w nim, że impreza przeniesie się w przyszłym roku do Las Vegas, gdy tymczasem wiadomo na 100%, że odbędzie się ona w Los Angeles (wiadomość sprzed paru dni).
Najlepszą adaptacją własności intelektualnej okazało się Lord of the Rings Online. Wyróżnienie zostało przyznane za możliwość oderwania się od głównej linii fabularnej książki i tworzenie własnych historii w świecie Śródziemia.
Pozbawiona ambicji prezentacja technologii: Halo 3 i Super Mario Galaxy. Obie gry są bardzo dobrymi pozycjami, wyszlifowanymi i dopieszczonymi. Jednak New York Times uważa, że to jedynie naturalne rozwinięcia serii, bez żadnych rewolucji.

I na koniec "pojedyncza produkcja ratująca platformę do gier" - Ratchet & Clank: Tools of Destruction. Wg NYT, w otoczeniu słabych tytułów na PS3, tylko ta gra ratuje maszynkę Sony, pozwalając się czuć jak na seansie filmu animowanego.