Firma Nielsen opublikowała nowe zestawienie popularności konsol i gier na PC w Stanach Zjednoczonych, opierające się na czasie spędzonym przy danym sprzęcie/tytule. Dane dotyczą okresu od kwietnia do listopada tego roku. Okazuje się, że mieszkańcy USA wciąż najwięcej grają na PS2 - ta konsola zebrała dla siebie 42% ich ogólnego czasu spędzonego w tych miesiącach przy konsoli stacjonarnej.

Pierwszy Xbox zgarnął 13,9% gamingowego tortu, a tuż za nim uplasował się jego następca, z kawałkiem o wielkości 11,8%. Sporo Amerykanów korzysta jeszcze z Gamecube'a - 7,1% minut grania z ogólnej puli przypada na tę konsolę. Następne w kolejce jest Wii, z wynikiem na poziomie 5,5%, potwierdzając opinię o tym, że nowe dziecko Nintendo rzadko kiedy służy do wielogodzinnych growych sesji. Zestawienie zamyka PS3 (2,5%), przed którą jeszcze długa droga do osiągnięcia sukcesu poprzedniczki.
Zaskakuje informacja, że aż 17% czasu spędzonego ze stacjonarnymi konsolami przeznaczono na zabawę z "innym znalezionym w domu sprzętem" - pod tę kategorię podchodzą wszystkie starsze platformy, takie jak Dreamcast, Nintendo 46 czy pierwsza PlayStation. Czyżby pęd do elektronicznych nowości nie był w tym kraju aż tak wielki, jak się wydaje?
Natomiast jeśli chodzi o PC, to dane są bardziej konkretne - oto lista gier komputerowych, którym Stany Zjednoczone aktualnie poświęcają najwięcej czasu:
- World of Warcraft
- The Sims
- RuneScape
- Halo: Combat Evolved
- Halo 2
- Counter-Strike
- The Sims 2
- Madden NFL 07
- Grand Theft Auto
- Counter-Strike: Source
Małe państwo graczy w WoW-a ma się, jak widać, bardzo dobrze - średnia nieco ponad 17 godzin gry tygodniowo pozwoliła bez problemu wskoczyć hitowi Blizzarda na pierwsze miejsce. Srebro należy się pierwszej części serii The Sims, chociaż to już znacznie gorszy wynik - niecałe 5 godzin na tydzień! Przepaść pomiędzy światem Azeroth a resztą listy jest naprawdę ogromna i daje do myślenia.