Jak zwykle nikt Wam nie każe zgadzać się z przedstawionym w tekście punktem widzenia. Można i nawet trzeba wygłaszać na forum własne opinie... Najpierw jednak wypadałoby zapoznać się z treścią felietonu:
Nic nie jest przypadkowe. Zwłaszcza, jeżeli podczas pisania o buncie AI doświadczamy buntu komputera. Z powodu tej właśnie niesubordynacji dotąd spolegliwego peceta, dzisiejszy felieton ukazuje się z pewnym opóźnieniem. Jednakże ukazuje się - co dowodzi iż człowiek może mimo wszystko wciąż wygrywać w podobnych konfrontacjach...