Ten sam anonimowy rozmówca potwierdził, że dobre wykorzystanie dwóch rdzeni do podstawowych zadań będzie już wkrótce jak najbardziej możliwe, ale wraz z ich wzrostem do liczby trzech czy czterech, staje się to coraz mniej prawdopodobne.

Oczywiście większość czytelników zdaje sobie z tego od dawna sprawę, jednak miło, kiedy pada to z ust człowieka na takim stanowisku. Zaprzecza to oczywiście całej kampanii marketingowej firm produkujących procesory, dlatego też rozmówca wolał pozostać anonimowy. Ale nawet jego słowa nie zmienią prawdopodobnie nic, bo wraz ze spadkiem cen i tak wszyscy prędzej czy później będą zmuszeni przez branżę do wyposażenia się w 4 rdzenie.