CDC Games jest pierwsza firmą, która zastosował model finansowania gry typu "free-to-play, pay for merchandise". Teraz prekursor mikrotransakcji postanowił wziąć walkę z piratami we własne ręce. Efektów nie trzeba długo szukać, ot chociażby w przypadku MMO MIR III.

W porozumieniu z rządem Chin, CDC Games udało się złapać operatora pirackiego serwera MIR III. Kara? Konfiskata sprzętu i 3 długie lata w otoczeniu niezbyt przyjaźnie nastawionych współwięźniów. Druga sprawa, to namierzenie użytkownika makra, dzięki któremu sprzedawał on przedmioty dostępne w oficjalnym sklepie producenta. 67 000 USD kary i 6 lat więzienia mocno dadzą się we znaki tej osobie.
Po takich osiągnięciach, lokomotywa antypirackiego sojuszu Online Games Alliance Against Piracy, kierowana przez CDCG, rusza. Do wagonów dosiadło się dość liczne towarzystwo: CCP (EvE Online), Ons On Soft Co. Ltd. (Shine), Sonokong Co. Ltd. (Shaiya i Come on Baby), T3 (Audition) i Wemade Entertainment (Legend of Mir II i MIR III).
"W CDC Games odkryliśmy zagrożenie ze strony pirackiej działalności i odnieśliśmy już kilka sukcesów w naszej prywatnej antypirackiej kampanii. Stworzenie OGAAP jest kamieniem milowym dla przemysłu gier sieciowych i mamy zamiar zwiększyć siłę, poprzez przyłączanie kolejnych ważniejszych firm tego rynku (...) Naszym głównym celem, o ile jest to możliwe, jest wyeliminowanie piractwa, aby nasz przemysł mógł się rozwijać na terenie Chin" - powiedział szef CDC Games, Peter Yip.
Czy coś z tego wyjdzie? Trudno powiedzieć, ale łączenie sił największych operatorów MMO przyprawi przynajmniej kilku Chińczyków o ciarki na plecach... albo ślady batów. To już zależy od ich refleksu.