Bethesda tworzyła już gry na PC, PS3, Xboksa 360, DS-a, a w przygotowaniu jest jeszcze wersja Obliviona na PSP. Jak widać, dotychczas konsola Wii była omijana przez to studio szerokim łukiem. Teraz przyszedł czas na zmiany, gdyż w przygotowaniu jest Star Trek: Conquest na Wii i PS2.
Graczom przyjdzie pokierować siłami jednej z sześciu stron konfliktu: Federacji, Klingonów, Romulan, Cardassian, Dominion i Breen. Celem rozgrywki będzie przejęcie kontroli nad całą galaktyką. Zarządzanie i budowa imperium będzie działała na zasadzie turowej strategii, z pełnym wykorzystaniem Wiilota. To za pomocą pilota będzie można kierować swoim statkiem kosmicznym podczas przemierzanie olbrzymiej mapy galaktyki.

Podczas bitwy statków w przestrzeni kosmicznej, ST:C z turówki zmieni się w grę czasu rzeczywistego. Nunchuck posłuży do kierowania statkiem, a Wiilot do strzelania i namierzania nieprzyjaciela.
Jeżeli ktoś jest pasjonatem tej space opery przepełnionej po brzegi facetami w obcisłych uniformach, to z pewnością ma na co czekać. No dobra, a kiedy ktoś w końcu zrobi na Wii "lightsaber game" z prawdziwego zdarzenia!?