Amerykańskie ministerstwo sprawiedliwości ogłosiło, że Raymond Griffiths, 44-letni Brytyjczyk mieszkający na stałe w Australii, dołączył do na razie niewielkiej grupy przestępców łamiących prawa autorskie, wobec których zastosowano mechanizm ekstradycji. Był on popularnym w Internecie szefem pirackiej grupy DrinkOrDie, znanym pod ksywką Bandido.

DrinkOrDie była jedną z najstarszych grup na internetowej „scenie warezowej”. Została założona w 1993 roku w Rosji i szybko znalazła wielu członków poza granicami tego kraju. Jej specjalnością było crackowanie różnego rodzaju gier i programów i rozpowszechnianie ich w sieci. Rozbito ją w grudniu 2001 roku, dzięki skoordynowanym akcjom jednostek policji z USA, Anglii, Finlandii, Norwegii, Szwecji i Australii. Zatrzymano wtedy ponad 70 osób. Bandido przez trzy lata skutecznie unikał ekstradycji, ale w końcu go złapano. 20 czerwca, już w USA, przyznał się do stawianych mu zarzutów.
“Griffiths, działając w swoim domu w Australii, stał się jednym z najbardziej znanych liderów podziemnej internetowej społeczności pirackiej. Kierował kradzieżami materiałów chronionych prawem autorskim wartych setki tysięcy dolarów” – powiedziała zastępczyni prokuratora generalnego USA, Alice Fisher.
Stwierdziła ona również, że ministerstwo sprawiedliwości jest zdeterminowane, aby chronić własność intelektualną a ci, którzy łamią to prawo poza granicami Stanów Zjednoczonych również nie mogą czuć się bezpiecznie. I jak pokazuje wyżej opisany przypadek, to nie są słowa rzucane na wiatr.