Nintendo zarabia krocie na dokopaniu się do rynku casual gamingu. Z tego segmentu wyciąga bajońskie sumy i w przeciwieństwie do swoich konkurentów, nie dopłaca do żadnej ze swoich najnowszych konsol. Tylko pozazdrościć szczęścia. No i właśnie pozazdrościło tej sytuacji Electronic Arts, dlatego stworzyło nowe studio EA Casual Games, na którego czele stanie była prezes Activision - Kathy Vrabeck.
"Na całym świecie ludzie grają w produkcje, które nie wymagają godzin koncentracji" powiedziała Vrebeck "obecnie króluje tzw. "pogrywanie". Niezależnie od tego, czy będzie to Harry Potter i zakon feniksa na Wii, czy Madden NFL 08 na telefon komórkowy, to właśnie szybka zabawa przyciąga do siebie graczy z różnych grup demograficznych".

John Riccitiello, szef EA dodaje: "Mamy szczęście, że zatrudniliśmy tak dynamiczną osobę jak Kathy Vrabeck, która będzie przewodzić temu zespołowi. Ma na swoim koncie kilka sukcesów w tym biznesie i wie jak pomóc EA w przodowaniu w tym nowym gatunku gier".
Podobne kroki uczyniły niedawno Ubisoft i Eidos ogłaszając, że będą teraz tworzyć także gry rodzinne - "od lat 1 do 101". Przypomnijmy - Ubi już nawet przepraszało za to.
EA robi studio EA Casual Games... Sytuacja trochę dziwna, wszak niewiele tytułów ostatnio wydanych przez EA wymagało "godzin koncentracji". Need for speed, Simsy, sportówki na komórki - wszystkie są tak zrobione, żeby odpalić konsolę lub komputer na 5 minut przed wybiegnięciem do szkoły. No może Command & Conquer, ale przecież jedna jaskółka wiosny...