Ku zaskoczeniu PR-owców, Itzik Ben Bassat - jeden z kierowników Blizzarda - pozwolił sobie na wspomnianej imprezie przemówić do zgromadzonych tłumnie graczy takimi słowami: "Jako fan Starcrafta mam nadzieję, że nie trzeba będzie dekady - a Starcraft ukazał się w 1998 roku - że nie trzeba będzie dekady, zanim będziemy mogli znów się tu zebrać i świętować kolejnego Starcrafta".
Również fani Diablo mieli tego wieczora powody do uśmiechu: "Nie zapominajcie, że mamy jeszcze dwie ukochane serie - Diablo i Starcraft. Nie zapomnieliśmy o nich i powiem wam, że nie mogę się już doczekać aż stanę tu za kilka lat, czy kiedykolwiek to będzie, i będę z wami świętował premierę kolejnego Starcrafta bądź Diablo".
Ciekawe ile w tym prawdy, a ile chęci namieszania graczom w głowach. ;) Cóż, Blizzard niezbyt jest chętny do informowania świata o swoich planach, na razie pozostaje więc wróżenie z fusów. Jeżeli chodzi o daty wydania oczywiście, bo żeby wiedzieć, iż Diablo i Starcraft doczekają się prędzej czy później kontynuacji, nie potrzeba nawet nieprzemyślanych zapewnień pracowników firmy.
Dość ciekawe deklaracje wymsknęły się ostatnio jednemu z wysoko postawionych pracowników Blizzarda. Na odbywającej się w Londynie imprezie z okazji premiery The Burning Crusade przyznał, że ma nadzieję na ukazanie się kontynuacji Starcrafta...