Zumaya potrafił bez większych kłopotów rzucić piłkę z prędkością 160 km/h. Niestety, na jednym z meczów musiał przerwać grę i zasilić ławkę rezerwowych, stwierdzono u niego dziwny przypadek zapalenia przedramienia. Dziwny, ponieważ wyglądało na to, że uraz nie był spowodowany silnymi wyrzutami znad głowy, lecz... graniem na gitarze.
![]()
I wszystko skończyło się szczęśliwie, a inni mogą wyciągnąć wnioski. Pamiętajcie... Guitar Hero wciąga! Miejmy nadzieję, że trener zakazał mu kupna Wii, które w Ameryce zadebiutowało 19 listopada... kto wie, jakby się to mogło skończyć.