"Jeśli spojrzeć na rynek konsol, przez ostatnie 25 lat sprzedano ich ponad 300 milionów. Natomiast każdego roku sprzedaje się 800 milionów telefonów komórkowych. Tak, konsole osiągnęły sukces, ale jednie w dość wąskiej niszy graczy. Myślę, że to może zacząć się zmieniać, ale potrzeba na to czasu. A komórki są prawdziwie masowym rynkiem".
![]()
"50% ludzi grających na telefonach komórkowych stanowią kobiety. Ten odsetek jest znacznie niższy pośród graczy konsolowych. Mamy więc dostęp do szerokiego grona osób, które poprzez telefony można wciągnąć głębiej, zrobić z nich prawdziwych graczy. Taka „rekrutacja” jest bardzo prawdopodobna – jeśli ktoś ma miłe doświadczenia z mobilnym graniem, może łatwo przerzucić się na handhelda, a z czasem na konsolę stacjonarną". - konkluduje Gossen.