Po niewątpliwej porażce, jaką była ostatnia część serii Turok – Evolution, istniało poważne niebezpieczeństwo, że niegdyś kwitnąca marka, nie zdoła już podnieść się po upadku. Jednak nowy właściciel licencji na powyższy tytuł, Buena Vista Games, zdecydował się na próbę wskrzeszenia Turoka na platformie nowej generacji.
Aby sprostać temu zadaniu, zdecydowano się przede wszystkim na zmianę developera odpowiedzialnego za stworzenie gry. Tym razem, pracę na nową odsłoną powierzono młodemu studiu Propaganda Games. To oczywiście nie koniec zmian.

Turok w nowym wcieleniu jest komandosem, członkiem elitarnego oddziału sił specjalnych, a nasza misja polegać będzie na znalezieniu i zlikwidowaniu pewnego zbrodniarza wojennego. W tym celu udajemy się na genetycznie zmodyfikowaną planetę, na której ukrywa się ów kryminalista. Nasz statek niestety zostaje zestrzelony podczas wchodzenia na orbitę, my zaś lądujemy w dżungli, zdani tylko na siebie. Musimy teraz stawić czoła niebezpieczeństwom czyhającym na nas w tym zupełnie nieznanym terenie i odnaleźć swoich kompanów, no i oczywiście nasz cel.
Widać więc wyraźnie, że już sam scenariusz jest bardziej futurystyczny i dość typowy jak na FPP, ale nie ma się co martwić. Nasi starzy, dobrzy przyjaciele - dinozaury – wracają. Miejmy nadzieję, że wróci także poziom i grywalność, abyśmy tym razem nie musieli czuć się rozczarowani. Gra działa na zmodyfikowanym silniku Unreal Engine 3, a jej premiera ma nastąpić na początku przyszłego roku, na Xboksie 360.