Na trzy dni światem zawładnęła mgła. Otuliła miasta i lasy, gęstym białym oparem. Na trzy dni przenieśliśmy się do innego wymiaru. Wszystko stało się niewyraźne, ciche i oniryczne. Ludzie wyłaniali się z niej jak widma, drzewa wyciągały ku nam swe bezlistne ramiona. Nasza przestrzeń życiowa gwałtownie się skurczyła, przestały istnieć perspektywy, było tylko tu i teraz. Wokół nas działy się dziwne rzeczy, które w innych okolicznościach pewnie staralibyśmy się racjonalizować, ale przecież byliśmy we mgle, a to zupełnie inny świat...
Pełen tekst znajdziecie tutaj