Na 344 stronach Rzeczy ulotnych, od dwóch tygodni dostępnych w Polsce dzięki Wydawnictwu MAG, znajdziecie 31 opowiadań. Wśród nich nie brakuje przejmujących historii miłosnych, wariacji na temat komedii del arte, zabarwionego fantastyką naukową horroru, rozgrywającego się w alternatywnej rzeczywistości pastiszu Sherlocka Holmesa oraz utworu utrzymanego w konwencji noir, z psychopatycznym geniuszem w roli narratora. Dodatkowo odautorski wstęp stanowi niejako trzydzieste drugie opowiadanie tego niewątpliwie niecodziennego i przejmującego zbioru.

Entuzjaści dobrej literatury nie mają powodów do narzekań. Półki w księgarniach wprost uginają się pod ciężarem nowych tytułów. Tym samym na znaczeniu zyskuje umiejętność wyławiania naprawdę godnych uwagi pozycji. Bez wątpienia jedną z takich właśnie perełek jest nowy zbiór opowiadań Neila Gaimana.