Christopher Moore – „Najgłupszy Anioł” Czy chcielibyście, żeby tuż przed Wigilią wpadł do was z wizytą anioł? W dodatku z zamiarem dokonania świątecznego cudu? Wydaje się to nader miłą, a na pewno interesującą perspektywą... Jeśli jednak przypadkiem mieszkacie w kalifornijskim miasteczku-zabawce, do którego turyści walą drzwiami i oknami, jak nie przymierzając muchy do miodu, i powodują ustawiczny rozgardiasz... Ponadto jeśli ów anioł nie należy do najtęższych umysłów, za to przejawia mentalność oraz umiejętności Terminatora, i to tego kalibru, że nawet Arnold by wymiękł... Jeżeli otaczają was same świry...
Dziś "poza firewallem" zawiera specyficzną mieszankę. Po pierwsze pozytywna recenzja "Najgłupszego Anioła" Christopchera Moore'a. Zaznaczmy, że publikujemy ją dokładnie w dniu premiery książki! Po drugie niezbyt pochlebna recenzja „Jak błyskawice” Davida Drake’a. Zapraszamy do lektury!