Informację taką uzyskał od wiceprezes ds. marketingu Nintendo niejaki Joel Johnson, redaktor serwisu Wired. Nie da się ukryć, że opcjonalna regionalizacja (zastosowana zresztą również w Xboksie 360) jest i tak na pewno lepsza, niż odgórnie narzucona (znana chociażby z PlayStation 2), z drugiej jednak strony wprowadza pewne zamieszanie. To bowiem sami gracze będą się musieli przed ewentualnym sprowadzeniem gry dowiedzieć, czy zadziała ona na ich wersji konsoli. Nie wszystkim musi się to podobać, ale cóż - jak się okazuje nawet Wii nie jest idealne. ;)

O Wii wiemy już coraz więcej, a bardzo niedługo nowa maszynka Nintendo nie będzie już miała przed nami żadnych tajemnic. Pozostał jej już bowiem tylko jeden duży sekret - dokładne szczegóły, dotyczące premiery europejskiej. Te mają zostać podane już dzisiaj. Czekamy więc cierpliwie, na wszelki wypadek nie rozsiewając niepokojących plotek o przesunięciu daty na marzec 2007...