Uwaga, uwaga nadchodzi Homeworld 2. Ci z Was, którzy ten tytuł znają powinni przeczytać dzisiejszy artykuł z sentymentu. Natomiast Ci, którzy go jeszcze nie znają powinni jak najszybciej nadrobić zaległości. Oddajmy zatem głos autorowi:
Wojny religijne to chyba jedyna rzecz, która nie zmienia się od zarania dziejów.
Dostarcza pieniędzy, wrażeń i nowych wyznawców w szeregach opiekuńczych bogów.
Wiąże się to oczywiście z krwią, krzykami i innymi niedogodnościami, których szczęśliwie w grze Homeworld2 nie doświadczymy.
Tutaj wojna jest “czysta” i “cicha” albowiem, jak wszyscy po podstawówce wiedzą, w próżni kosmicznej dźwięk i ogień się nie rozchodzą... Oczywiście to tylko gra i kilka zasad fizyki zostało nagiętych na potrzeby bardziej wymagającej klienteli, dzięki czemu możemy obserwować feerie barw towarzyszące trafieniom jednostek bojowym.
Pełen tekst znajdziecie tutaj
