Zespół Gas Powered Games zgodził się na to, by to Boll reżyserował filmowego Dungeon Siege’a z powodu pasji, z jaką opowiadał o tym projekcie. A to właśnie zaangażowanie i wiara w sukces jest według przedstawiciela twórców gry - Jeremy’ego Snooka - najważniejsza. Jak najbardziej ma rację i brzmi to wszystko bardzo ładnie, ale... czy Jeremy naprawdę nie widział poprzednich dzieł Bolla?

Czym dla Uwe Bolla są wyżyny jeszcze najwyraźniej nie wiemy, nie jesteśmy też do końca pewni czy chcemy się przekonać. Sam reżyser nie zraża się niepowodzeniami, bez wstydu porównując swój najnowszy projekt do takich kinowych hitów jak Gladiator czy Władca Pierścieni. O tym, że zupełnie niesłusznie, przekonamy się po jego premierze... co, myślicie że będzie inaczej? Akurat.