Zen Vision:M, bo tak nazywa się nowy odtwarzacz Creative’a, już z samego wyglądu do złudzenia przypomina iPoda. Gabaryty ma praktycznie takie same jak produkt Apple’a (poza grubością - dwukrotnie większą). Wyposażony jest również w ekran o identycznej przekątnej - 2,5 cala (oczywiście również wyświetlający wideo). Inne niż w przypadku iPoda jest za to rozmieszczenie przycisków i całe szczęście, bo jeszcze byśmy nie zauważyli różnicy. ;)

Czy to wystarczy, by Zen Vision:M nawiązał równą walkę z dominującym na rynku iPodem? Trzeba by być chyba największym optymistą, by wierzyć w jego wielki sukces. Nie jest żadną tajemnicą, że produkt Apple’a już od jakiegoś czasu jest czymś więcej niż odtwarzaczem, jest pewnego rodzaju symbolem, ikoną. Jeżeli ktoś chciałby zagrozić jego pozycji, musiałby zaproponować klientom coś bez dwóch zdań lepszego. Najnowszą propozycję Creative’a trudno tak określić, chociaż niewątpliwie znajdzie ona swoich zwolenników. Czego zresztą producentowi życzymy - w końcu nie od dziś wiadomo, że nic tak nie szkodzi klientom jak monopol.