18 miesięcy więzienia przez pomylony nick ze Skyrima. Władze wszczynają śledztwo

Maciej Petryszyn
2026/08/09 20:30
8
0

Niedawno w sieci zawrzało z powodu bulwersującej pomyłki. Pomyłki, w następstwie której skazano niewinnego człowieka.

Cała sytuacja kręci się wokół The Elder Scrolls 5: Skyrim. A raczej wokół ikonicznego tekstu z tejże produkcji.

The Elder Scrolls 5: Skyrim
The Elder Scrolls 5: Skyrim

Kanadyjska prokuratura bada sprawę niesłusznego skazania za nick ze Skyrima

Przypomnijmy, że swego czasu kanadyjska policja poszukiwała człowieka, który w sieci posługiwał się nickiem fus__ro_dah, a który miał dopuszczać się niestosownych zachowań o podtekście seksualnym w stosunku do 12-letniej dziewczynki. Ostatecznie zatrzymany został Brandon Klayme, który był niewinny. Niemniej w internecie znany był on jako fus_ro_dah – z jednym, a nie z dwoma znakami podkreślenia pomiędzy fus a ro. Mimo to nikt ze śledczych nie zwrócił na to uwagi, a Klayme pomimo braku innych obciążających go dowodów spędził w więzieniu 18-miesięcy, nim udało mu się oczyścić swoje imię.

GramTV przedstawia:

W związku z tym, iż karę odbywał niewinny człowiek, kanadyjskie władze wszczęły śledztwo. Scott Armstrong, prokurator generalny prowincji Nowa Szkocja zażądał od prokuratury szczegółowego raportu, by zbadać powody tej pomyłki. Nie jest nawet wykluczone, iż w toku postępowania powołana zostanie komisja śledcza, a sam Armstrong przyznał, że jest nawet gotowy, by spotkać się zarówno z samym Klayme’em, jak i jego przedstawicielami. Jednocześnie zapewniono, iż tego typu sytuacja nigdy więcej nie będzie mieć miejsca.

Jestem tym niezwykle zaniepokojony. Nie rozumiem, jak cokolwiek takiego mogło wydarzyć się wewnątrz naszego systemu. Poprosiłem Prokuraturę o przedstawienie mi szczegółowego sprawozdania ze wszystkich etapów tej sprawy. Gdy tylko je otrzymam, podejmę decyzje dotyczące dalszych kroków – stwierdził Armstrong.

Komentarze
8
Fun_g_1_2_3
Gramowicz
10/08/2026 21:13
dariuszp napisał:

Jest znana anegdota o tym że ktoś wysoko w polskim urzędzie wydał decyzje by nie marnować pieniędzy i że skoro mają serwer mailowy to raporty powinny iść mailem a nie pocztą. Był oryginalnie ku temu powód. Archiwizacja, podpisy, ślad kancelaryjny, potwierdzenie doręczenia, kontrola obiegu dokumentów. No ale urząd się zmodernizował a urzędnicy nie. Więc ktoś tam w urzędzie jasno wydał decyzję żeby skończyć z marnowaniem czasu i pieniędzy.

Urzędnicy byli tak przyzwyczajeni do papieru że jak wysyłali raporty mailem to... puścili list pocztą że raport został wysłany. 

Jesteś pewny, że to anegdota? Od 5 lat to moja codzienność :-) 

Faktem jest to, że w polskich urzędach wiele rzeczy jest wprowadzanych gdy muszą być wprowadzone i robią to tak żeby działało, ale niekoniecznie żeby dobrze działało... Nie zmienia to faktu, że ludzie nie potrafią prawidłowo korzystać ze skrzynki mailowej... I to zarówno ci z 20 letnim stażem jak i ci co mają 2 lata stażu. To nie anegdota, a prawdziwe życie...

dariuszp napisał:

Mówię o tej anegdocie z konkretnego powodu. Ci ludzie tacy nie byli. Tacy się stali. Urząd działa wg zasad nawet jak te zasady nie mają sensu. I nieraz trzeba lat żeby te zasady zmienić. Przykładowo była procedura wymiany danych z pocztą polską... za pomocą dyskietek 3.5 cala. Wystaw sobie że w 2008 było głośno o tym że ZUS zamówił 130,000 dyskietek :-) I nawet w 2010 zamówili koło 500. Przypomnę że jedna dyskietka to jakieś 1.44mb.

Zgodzę się, że urząd działa na zasadach nawet gdy nie mają one sensu. Mogę nawet wskazać, że przełomem takich bezsensownych zmian w urzędach był 2020 rok. W tamtym roku wprowadzono wiele elementów i procedur do wykonywania, których od 15-20 lat nikt nie potrzebowała, a służyły potwierdzaniu rzeczy oczywistych. To trochę tak jakbyś pod każdym postem na forum musiał nagle deklarować, że jesteś autorem jego treści i nie mówię tu o cytowaniu lub odwoływaniu się do innego tekstu.

dariuszp napisał:

Wsadzisz młodych, mądrych, zdolnych ludzi do urzędu, jak nie zmienisz niczego w samym urzędzie to po 5 latach nie będą lepsi od emerytów. 

Po wielu latach papierologii mam trochę odmienne doświadczenia. Wsadzisz młodych, mądrych, zdolnych ludzi do urzędu to nieważne jak bardzo by działąli w dobrej wierze, zostaną stłumieni przez starszych. W urzędzie nie możesz pracować dobrze tylko musisz pracować jak wszyscy. To troche tak jakbyś miał klimatyzację w pojeździe i odgórny zakaz jej używania bo możesz uchylić szybę.

Teraz trochę prywatnych doświadczeń - zmieniłem pracę i wrzucili mnie w robotę, która zajmowała dziesiątki godzin i nikt jej nie chciał wykonywać. Wystarczyła jedna zmiana - formularz, w którym podmienia się dane zamiast pisania wszystkiego od nowa za każdym razem i nagle tydzień roboty został wykonany w 4 godziny. Zostałem zauważony i przeniesiony bezpośrednio do prowadzenia spraw. I tu podobna historia gdzie niepotrzebnie tworzyły się zaległosci - raz w tygodniu przeglądano teczki czy nic nie zalega, a raz w miesiacu gruntowny przegląd czy nic nie przegapiono. Wystarczyło stworzyć prosty spis spraw w arkuszu kalkulacyjnym, wpisywać terminy i komputer sam informuje kiedy jest coś do zrobienia. Nagle się okazuje, że to co zajmowało 40 godzin można bez problemu osiągnąć w 8-10 godzin. Że znikneły zaległości to też chyba nie muszę mówić bo wszystko jest robione na bieżąco wraz z terminem, a nie tydzień po lub dłużej.

Więc w pełni się zgadzam z twoim twierdzeniem. Nie zmienia to jednak faktu, że nawet jak wprowadzane są dobre zmiany to jesteś zmuszany do funkcjonowania niczym w poprzedniej epoce. Więc jeżeli należy coś zmienić to trzeba zacząć właśnie od tego, że np. komputer ma być komputerem, a nie elektroniczną maszyną do pisania.

Grze
Gramowicz
10/08/2026 08:01
Fun_g_1_2_3 napisał:

Bazy danych są zaśmiecone duplikatami danych i nikt tego nie sprząta. Zdadrza się, że ktoś zmodyfikuje dane osoby z której korzystamy, albo stworzy nowy profil, który domyślnie ładuje się w nasze dokumenty. I tu mamy błędne koło... Żeby pozbyć się błędów to byłoby trzeba zamienić seniorów na młodych i obeznanych z komputerami. Z drugiej strony ci młodzi i obeznani niezbyt się przykładają do pracy w urzędach, mają olew do tego co robią i sami tworzą kolejne błędy.

Podpisuję się pod tym rękami, nogami i całą resztą.

Jak się przemeldowywałem swego czasu w pewnym dużym mieście i zmieniałem dowód (jeszcze się chyba wpisywało adres wtedy) - to chłopak (fakt, młody) narzekał, bo DWA RAZY wpisywał do samo NA DWÓCH OSOBNYCH KOMPUTERACH... 

Bo zmieniali system czy coś, nie pamiętam, co tam tłumaczył... Robota trwała dwa razy dłużej...

Grze
Gramowicz
10/08/2026 07:55

Przypominam niniejszym "Grę Endera".

Prześladowany przez jednego cwaniaka główny bohater, tworzy konto (ciekawe jak??) w systemie i zamiast "Nick Cwaniaka" tworzy "Nick Cwaniaka   ". Ze spacją. Pomijam absurdalność tego rozwiązania fabularnego autora powieści, bo trimowanie stringów z granicznych spacji to absolutnie podstawowy obowiązek programisty... Ale może nie w czasach, gdy to pisał.

Niemniej potem bohater robi jakiś gruby żart na to nowe konto i "na konto" cwaniaka.

---

Nie zmienia to faktu - że z jednej strony aparat sędziowski nie musi się znać na informatyce - ale od tego są biegli sądowi. Obrona powinna powołać biegłego. Skoro nick jest podstawowym dowodem w sprawie - wypada go dokładnie zbadać!

Ale mówimy tu o Kanadzie. Kraju wybitnie socjalistycznym, wręcz komunistycznym, gdzie prześladuje się ludzi np. za to, że kupili bułkę strajkującym kierowcom. Pamiętacie tamto - jak odcinali ludzi od pieniędzy na mrozie, uniemożliwiając zakup benzyny.

Kanada to obóz jak w ZSRR.

Raz oglądałem jakiś filmik na YT Polaka, który uciekł z Kanady do któregoś z krajów Ameryki Południowej. Opowiadał, jaki jest zamordyzm w Kanadzie - np. musiał osobiście się "wymeldować" z jednego z urzędów, bo tam nie uznają czegoś takiego jak "wziął i wyjechał".

Mówił też, że kiedy załatwiał coś innego (nie wiem, wypisywał dzieci ze szkoły czy cos) i powiedział urzędniczce, że emigruje na stałe - to była święcie zdziwiona, jak można opuszczać tak piękny kraj Wiecznej Szczęśliwości.

Zresztą, anglosasom kompletnie odbiło w ostatnich dekadach. W UK-u w więzieniach siedzi 12k ludzi za... wpisy na socialmediach. W Australii policja przychodzi do domów ludziom, którzy piszą patriotyczne wpisy. W USA wsadzają do więzienia za "po prostu stanie" pod klinikami aborcyjnymi zarzutem "domniemania modlenia się w myślach".

Nie rozumiem, jak można podniecać się jeszcze Zachodem, który od 2-3 dekad po prostu gnije. Tak, jeszcze 30-40 lat temu Zachód mógł być jakimś wzorcem dla nas. Dzisiaj? Tylko Polska! 🇵🇱 Mimo swoich ułomności.

A anglosasom nie wierzyć, jak psom.




Trwa Wczytywanie