13 lat temu umarł największy konkurent GTA. Seria została wskrzeszona, aby znów zostać pogrzebana na lata

Radosław Krajewski
2026/08/21 19:00
0
0

Nikt nie może równać się z serią Rockstara, o czym boleśnie dowiadują się twórcy klonów GTA.

Przez lata Saints Row uchodziło za jednego z najpoważniejszych konkurentów serii Grand Theft Auto. Produkcja Volition zamiast kopiować pomysły Rockstar Games z czasem postawiła jednak na własną tożsamość, pełną absurdalnego humoru, szalonych pomysłów i ogromnej swobody. Problem w tym, że po premierze Saints Row IV twórcy znaleźli się w miejscu, z którego trudno było poprowadzić serię dalej.

Saints Row: The Third Remastered
Saints Row: The Third Remastered

Saints Row znalazło własny sposób na rywalizację z Grand Theft Auto, ale nie na długo

Pierwsze Saints Row pojawiło się w 2006 roku i początkowo rzeczywiście mogło sprawiać wrażenie odpowiedzi na popularność GTA od Rockstar Games. Kolejne części stopniowo oddalały się jednak od bardziej przyziemnej opowieści o przestępczości. Szczególnie dobrze było to widać w Saints Row 2, które mocniej podkreśliło kontrast między coraz poważniejszym tonem gier Rockstar Games a podejściem Volition, stawiającym na chaos, zabawę i znacznie mniejsze przywiązanie do realizmu.

Jeszcze dalej poszło Saints Row: The Third. Święci stali się celebrytami, a scenariusz, uzbrojenie, pojazdy oraz dostępne aktywności coraz częściej zmierzały w stronę świadomej przesady. Właśnie ta różnica pozwoliła serii znaleźć własne miejsce na rynku, zamiast bezpośrednio konkurować z Grand Theft Auto na polu realistycznej opowieści kryminalnej.

Kulminacją tego podejścia okazało się Saints Row IV z 2013 roku. Gracz wcielał się w prezydenta Stanów Zjednoczonych, Ziemię atakowali kosmici, a bohaterowie trafiali do symulacji Steelport. Do dyspozycji otrzymywaliśmy między innymi supermoce pozwalające biegać po ścianach oraz wykonywać ogromne skoki. Gra praktycznie całkowicie porzuciła wcześniejsze korzenie serii i zamieniła kryminalną opowieść w niezwykle efektowną komediową historię science fiction.

Co ciekawe, nie oznaczało to katastrofy. Saints Row IV zostało dobrze przyjęte, a gracze docenili humor, rozbudowaną personalizację postaci, swobodę oraz możliwość korzystania z absurdalnie potężnych umiejętności. Jednocześnie właśnie ogromna skala szaleństwa okazała się problemem dla przyszłości cyklu. Volition podniosło poprzeczkę tak wysoko, że trudno było wymyślić kolejny krok bez całkowitego porzucenia pierwotnych założeń Saints Row.

GramTV przedstawia:

Późniejszy spin-off Saints Row: Gat out of Hell jeszcze bardziej podkręcił fantastyczne elementy, ale seria wyraźnie dotarła do granicy swojej dotychczasowej formuły. Z opowieści o gangach walczących o wpływy powstała komediowa gra akcji korzystająca z motywów nadprzyrodzonych. Zamiast próbować ponownie zwiększać skalę wydarzeń, Volition zdecydowało się ostatecznie na nowe otwarcie.

Reboot Saints Row zadebiutował 23 sierpnia 2022 roku. Produkcja zrezygnowała ze znanych bohaterów oraz wcześniejszego miejsca akcji, próbując jednocześnie zachować humorystyczny charakter i otwarty świat kojarzony ze starszymi odsłonami. Powrót marki nie przyniósł jednak oczekiwanych rezultatów. Sam deweloper przyznał później, że gra nie spełniła pokładanych w niej oczekiwań.

Problemy nie ograniczały się przy tym do błędów technicznych. Nowemu Saints Row zarzucano brak charakteru znanego z poprzednich odsłon, powtarzalne misje oraz mało angażujący świat. Produkcja próbowała odwoływać się do nostalgii związanej ze starszymi częściami, ale nie zdołała odtworzyć elementów, dzięki którym cykl zdobył wcześniej tak dużą popularność.

Sytuacja miała znacznie poważniejsze konsekwencje. Studio Volition zostało ostatecznie zamknięte, co sprawiło, że przyszłość Saints Row stanęła pod dużym znakiem zapytania. W efekcie seria, która przez lata stanowiła jedną z najbardziej charakterystycznych alternatyw dla GTA, praktycznie zniknęła z rynku.

Od premiery Saints Row IV minęło już 13 lat, a żadnej innej dużej serii nie udało się w pełni przejąć miejsca zajmowanego niegdyś przez produkcje Volition. Tymczasem zainteresowanie Grand Theft Auto 6 pozostaje ogromne. Paradoksalnie więc w momencie, gdy marka Rockstar Games przygotowuje swoją kolejną wielką odsłonę, brakuje konkurenta, który próbowałby zdobyć graczy zupełnie innym podejściem do otwartego świata.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!