logo

artykuły - Publicystyka

Command & Conquer 4: Tyberyjski Zmierzch - Quo Vadis, Kane?

Wtorek, 16.03.2010, godzina 20:00, autor: Łukasz "Lucas the Great" Wiśniewski

Osiem dekad temu nazwano cię Mesjaszem, wierzono, że potrafisz poprowadzić ludzkość ku jej wielkiemu przeznaczeniu. "Pokój poprzez potęgę" - powiedziałeś. Widzieliśmy i widzimy dalej w tych słowach wielką mądrość. Ci, którzy od początku stali u twego boku, twierdzili, że Bractwo Nod nie powstało wraz z przybyciem tyberium na Ziemię. Że istniało od pradawnych czasów, a ty zawsze byłeś jego przywódcą. Kainem, przeklętym przez boga. Pierwszym buntownikiem. Pierwszym mordercą i bratobójcą. Synem Adama i Ewy. Trudno dziś w to wierzyć. Dla mnie jesteś wypalonym geniuszem, mistyfikatorem i fałszywym prorokiem. Jesteś słaby i szkodzisz sprawie. Może i stworzyłeś Bractwo Nod, ale twoje dzieło przerosło cię i teraz musisz odejść.

Tak, ty nam dałeś dar tyberium. Byłeś pierwszym, który opracował technologię jego wykorzystania. Podczas gdy naukowcy zgniłego zachodu łamali sobie głowy nad obcą substancją, ty szybko odkryłeś jej potencjał. Cudowne źródło energii, które zapewniło Bractwu Nod gigantyczne fundusze, pozwoliło na ekspansję organizacji. Porwaliśmy za sobą całe narody, mające dość imperialistycznego jarzma, wykorzystywania przez cyniczne korporacje, traktujące ich jak podludzi. Dałeś nadzieję tym, którzy nawet nie pamiętali brzmienia tego słowa. Tak, wtedy jeszcze wiedziałeś co robisz. Nie byłeś tak słaby jak dziś.

Badania nad tyberium pozwoliły Bractwu Nod stworzyć nowe bronie, odkryć technologie o jakich ludzkość nawet nie śniła. W tamtych dniach wydawałeś się być zbawicielem. Dla imperialistycznych pachołków szybko stałeś się wrogiem publicznym numer jeden. To naturalne, bo naruszałeś status quo. Zagrażałeś ich bezpieczeństwu. Poczuli na karku oddech czasu. Zrozumieli, że dni pławienia się w dobrobycie, dni grzesznej rozpusty opartej o wyzysk kończą się. Dlatego zaatakowali Bractwo Nod, pokazując swą prawdziwą, plugawą twarz. Wygrali pierwszą wojnę o tyberium, ale przegrali swą przyszłość. Od tej pory mogli jedynie odsuwać w czasie swój nieunikniony koniec.

Ciekawi mnie, co naprawdę wydarzyło się w Sarajewie w 2002 roku. W jaki sposób rozegrałeś tę partię tak, by inni mogli uwierzyć w twoją nieśmiertelność. Świadkowie mówili, że zginąłeś pod gruzami sarajewskiej Świątyni. Cóż, teoretycznie mogłeś mieć przygotowaną drogę ucieczki, jakiś specjalny tunel, ale... Kamery bezpieczeństwa zarejestrowały, jak stoisz w mesjanistycznej pozie, przyjmując na siebie uderzenie działa jonowego. GDI epatowało tym nagraniem świat przez lata. Czy miałeś sobowtóra? Czy też może nagranie sfałszowano dla celów imperialistycznej propagandy? Nie mam pojęcia, ale w głowie rodzi mi się jedna myśl. Powróciłeś tryumfalnie pół wieku temu - może nie byłeś tamtym Kane z Sarajewa? W takim razie byłbyś oszustem, uzurpatorem... To by wiele wyjaśniało.

następna strona

Najnowsze komentarze

A Kane jako spadkobierca Stalina? xD Vide post pod poprzednim dniem ;)

Pozdrawiam
C.

> A Kane jako spadkobierca Stalina? xD Vide post pod poprzednim dniem ;)
>

Koncentruję się tu na tyberiańskiej linii czasu, głównej. Oczywiście w innej to Kane był na tylnym siedzeniu za Stalinem, jako "doradca" - czyli władca marionetek :D

Odnoszę wrażenie, że w gruncie rzeczy to naprawdę w porządku gość ten Kane. Znaczy się aktor ;-) (Joseph Kucan)
Przede wszystkim dość zdystansowany i skromny, ale prawda jest taka, że tak charyzmatyczną postać trzeba umieć zagrać. Sami scenarzyści i spece od storytellingu tego nie zrobią. A jemu wychodzi to naprawdę świetnie.
Po części za sprawą wizerunku (twarz, która zdecydowanie zapada w pamięć ;-)), ale nie tylko.
Mam nadzieje, że kiedyś EA wypuści na rynek taką jakby kompilację wszystkich części C&C. "Od Świtu do Zmierzchu" (hmm, gdzieś już to słyszałem ;-)).
Kurcze, każdy kolejny artykuł poruszający fabułę C&C coraz bardziej powiększa moją chęć skorzystania z tej jakże pozytywnej inicjatywy EA i odświeżenia sobie TD oraz TS razem z dodatkiem. Ja już taki jestem, że nawet w Serious Samie bardzo dużą uwagę zwracałem na fabułę. ;-)
A wszystko to dzięki Westwood Studios. ;-) Zarówno genialne RA, jak i C&C. Tak nota bene te dwa uniwersa są ze sobą powiązane znacznie bardziej, niż mogłoby się to wydawać. Kane, to tylko wierzchołek góry lodowej. ;-)

W sumie to Joe w tym wywiadzie nieco zakpił z EA mówiąc, że jest tylko aktorem. Był wszakże reżyserem wszystkich filmów od Tiberian Dawn do Red Alert 2, a także współtwórcą fabuły, która za jego czasów była moim zdaniem bardziej pełna życia.

Jak jest w C&C4 przekonam się, jak już download z EA Store się zakończy :)

> > A Kane jako spadkobierca Stalina? xD Vide post pod poprzednim dniem ;)
> >
> Koncentruję się tu na tyberiańskiej linii czasu, głównej. Oczywiście w innej to Kane
> był na tylnym siedzeniu za Stalinem, jako "doradca" - czyli władca marionetek :D


W filmiku na koniec kampanii Sowietów w RA1 jest mówione o bractwie NOD i "przyszłości". Westwood miał swego czasu zamiar połączenia obu time lines. Ale wyszło jak wyszło...

Pozdrawiam
C.

było raczej "od zmierzchu do świtu" :)

co do fabuły - ma to samo. już TD miałem naprawdę totalne "zespolenie" ze światem tiberium - a jak Kane straszył mnie (grając gdi) że mam policzone dni - to naprawdę się zestrachałem (człek miał wtedy 15 lat).

Viva Westwood !!!

pozdrawiam

PS: a sam Kucan (pseudo Kukułka - na kampingach) powinien uważać na tych spływach kajakowych - moje wiewiórki mogą mu trefną szyszkę z Tiberium do namiotu podrzucić :P

> było raczej "od zmierzchu do świtu" :)


Czy jakoś tak. ;-)

> co do fabuły - ma to samo. już TD miałem naprawdę totalne "zespolenie" ze światem tiberium
> - a jak Kane straszył mnie (grając gdi) że mam policzone dni - to naprawdę się zestrachałem
> (człek miał wtedy 15 lat).


:-)
To się właśnie nazywa charyzma.

> Viva Westwood !!!


Takich RTSów już nie będzie... w takie RTSy gra się tylko raz. ;-)
Teraz ludziom za dobrze się powodzi i szukają Bóg wie czego. Zapominając o tym, skąd pochodzą i dokąd zmierzają. ;-)

> pozdrawiam


I nawzajem. ;-)

> PS: a sam Kucan (pseudo Kukułka - na kampingach) powinien uważać na tych spływach kajakowych
> - moje wiewiórki mogą mu trefną szyszkę z Tiberium do namiotu podrzucić :P


Lepsza trefna szyszka, niż atak z działa jonowego. ;-P

> Lepsza trefna szyszka, niż atak z działa jonowego. ;-P


HA !!!

(leżę)


Pozdrawiam wiarusa C%C (jak mniemam) raz jeszcze!

... UR english works well - RU living in world of scorched by tiberium ? ... sad ps. under post...

> (leżę)


[Podaje rękę... znaczy się szyszkę, aby pomóc wstać] ;-)

> Pozdrawiam wiarusa C%C (jak mniemam) raz jeszcze!


Jestem dość staroświecki. ;-)
To pewnie przez to, że ostatnio jakiś święty mikołaj z małą czarną bródką i bez włosów dał mi w prezencie kryształ Tiberium. ;-P

> ... UR english works well - RU living in world of scorched by tiberium ? ...


Wish i was... or just anywhere else but here i guess. This isn't my world... never was. But i don't want to talk about it right now, nor to explain the meaning of my under post writings, OK ? Sorry.
As for my english, it sucks really. Since i graduated from high school, i haven't got much contact with this language... not real one i mean, save for some World of Warcraft chat on the trade channel. ;-)
And if you're not up to date with a foreign language, you tend to forget most of things rapidly, like vocabulary, grammar (especially grammar) ect.
Despite of that, i really like this language and feel kind of strangely attracted to it. :-) Even if i make loads of mistakes while speaking.
So feel free to correct any of them i have probably already made. ;-)

A wracając do tematu ;-), jak tylko ukończę po razy n-ty Brood Wara, zaczynam odświeżanie fabuły świata Tiberium... począwszy od TD. Może nawet kupię część 3 i 4 jednocześnie. ;-) Ale wątpię.

C&C3 juz leży i czeka (+ dodatek Kane's Wraht) ale najpierw TD (pokrótce - przelecę po starych save'ach :) a potem TS.

Póki co - Machinarium - dziś zacząłem - dziś pewnie skończę


graja z namithe witcher