Kto jeszcze pamięta tę wersję Pamięci absolutnej? Netflix daje okazję, by przypomnieć sobie o niej przed końcem miesiąca.
Jeśli rzucimy hasło Colin Farrell i science fiction, jaki film jako pierwszy przyjdzie wam do głowy? Jednym przypomni się komercyjny Raport mniejszości, innym kameralne Yang, a jeszcze innym nie mniej artystyczny Lobster. Jednak to o nowej Pamięci absolutnej zrobiło się swego czasu naprawdę głośno.
Pamięć absolutna
14 lat temu Pamięć absolutna walczyła o uwagę widzów. Na Netflix film jest dostępny do 31 października
W 2012 roku podjęto się karkołomnej próby ponownego przeniesienia na ekran opowiadania Przypomnimy to panu hurtowo autorstwa kultowego autora science fiction, Philipa K. Dicka. Wzorem była tu Pamięć absolutna Paula Verhoevena z 1990 roku. Film okazał się tak wyrazisty i brutalny, że na stałe zapisał się w pamięci fanów, a nawet przyćmił popularnością samo opowiadanie. Twórcy zmienili względem literackiego pierwowzoru kilka wątków, w tym zakończenie. Największą gwiazdą produkcji był oczywiście Arnold Schwarzenegger, a na drugim planie pojawiła się również raczkująca wówczas w show-biznesie Sharon Stone. Dla Schwarzeneggera film pozostał jednym z najważniejszych tytułów science fiction w karierze, obok serii Terminator.
W 2012 roku rękawicę klasykowi rzucił Len Wiseman. Jego wizja Pamięci absolutnej była znacznie nowocześniejsza i mocniej opierała się na efektach komputerowych. Zamiast Schwarzeneggera zobaczyliśmy wówczas bardzo popularnego Colina Farrella, którego gwiazda nie gaśnie do dziś. Partnerowała mu znana z Underworld Kate Beckinsale. To jednak nie obsada i technologia stanowiły jedyne różnice między obiema wersjami. Zmieniono również miejsce akcji: zamiast na Marsa widzowie trafili na Ziemię.
GramTV przedstawia:
Przypomnijmy, że fabuła obu filmów rozgrywa się w dystopijnej przyszłości. Douglas Quaid, pracownik fabryki, postanawia skorzystać z usług firmy Rekall, która wszczepia klientom fałszywe wspomnienia wymarzonych przygód. Procedura kończy się jednak katastrofą. Mężczyzna zaczyna być ścigany i odkrywa, że jego tożsamość może być zupełnie inna, niż dotąd sądził.
Nowa Pamięć absolutna nie powtórzyła sukcesu pierwowzoru. Produkcja kosztowała około 125 mln dolarów, a jej światowe wpływy z kin wyniosły około 198,5 mln dolarów. Nie na taki wynik liczyło studio Sony. Teraz produkcja jest dostępna na Netfliksie, ale fani science fiction powinni się pospieszyć: według aktualnych informacji można ją obejrzeć tylko do 31 października. To dobra okazja na wieczorny seans i sprawdzenie, czy widowisko wytrzymało próbę czasu. Recenzje filmu nie były jednoznacznie złe, choć często podkreślano, że trudno mu dorównać wersji Verhoevena. Sprawdźcie to sami.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Mnie ta wersja nawet całkiem się podobała. Choć oryginał przewyższa ją pod wieloma względami, to jednak sceny akcji prezentują się w nowym filmie dużo lepiej.