Seria Wiedźmin ma w branży gier naprawdę mocną markę. Mimo to nie wszystkie stworzone w jej ramach projekty okazały się sukcesami.
Weźmy takie The Witcher: Monster Slayer. Tytuł ten po ponad trzech latach w niebycie niespodziewanie powraca.
The Witcher: Monster Slayer
Fani przywrócili The Witcher: Monster Slayer
Wszystko za sprawą fanowskiego projektu, w ramach którego The Witcher: Monster Slayer ponownie jest dostępne do pobrania, chociaż jedynie na urządzenia z Androidem. Za wszystkim stoi modder o nicku NatusAnima, dzięki któremu tytuł działa w pełni w trybie offline, zachowując przy tym niemal pełną funkcjonalność. Niemal, bo z uwagi na brak połączenia z nieistniejącymi już serwerami nie działają ani tryb multiplayer, ani też sklep. Całość oparto na wersji dla 64-bitowych procesorów, co w praktyce oznacza, iż prawdopodobnie nie damy rady uruchomić gry na emulatorach Androida bądź na starszych urządzeniach z architekturą 32-bitową.
Niestety, ze względu na pewne ograniczenia, nad którymi wciąż pracuję, potrzebne jest konto Google, z którego wcześniej pobrano Witcher Monster Slayer. Nie musi to być to samo urządzenie – wystarczy to samo konto Google.
GramTV przedstawia:
The Witcher: Monster Slayer ukazało się pierwotnie w lipcu 2021 roku, trafiając na systemy Android oraz iOS. Za projekt odpowiadało rodzime studio Spokko, które zaproponowało graczom swoistą wariację na temat mechaniki rozgrywki z bijącego już wtedy rekordy popularności Pokemon GO. W praktyce mogliśmy w różnych miejscach, po których się poruszaliśmy, napotkać znane z wiedźmińskiego uniwersum potwory, które należało pokonać. To, na jakie monstrum trafimy, było zależne nie tylko od naszej lokalizacji, ale też od pory dnia. Ostatecznie jednak gra nie odniosła sukcesu, a jej serwery zamknięto wraz z końcem czerwca 2023 roku.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!