Temat zwolnień w Ubisofcie w tym roku pojawiał się już wielokrotnie. I niestety pojawił się po raz kolejny.
Okazuje się bowiem, że centrala we Francji nosi się z zamiarami zamknięcia jednego z podległych sobie studiów. W innym zaś doszło do znaczących zwolnień.
Ubisoft
Ubisoft zwalnia i zamyka
W ramach restrukturyzacji do lamusa może odejść założone jeszcze w 2000 roku RedLynx, które od 2011 roku należy do Ubisoftu. W tym czasie ekipa z Helsinek stworzyła kilka odsłon serii Trials, a także średnio przyjęte South Park: Phone Destroyer. Ostatnimi projektami ekipy były zaś port Tom Clancy's The Division 2 na Google Stadia oraz mobilne Gwen's Getaway, którego serwery wyłączono po zaledwie roku.
Dzisiaj poinformowaliśmy nasze zespoły o propozycji zamknięcia RedLynx w Finlandii, z zastrzeżeniem lokalnego procesu negocjacji dotyczących zmian, co mogłoby wpłynąć na maksymalnie 52 stanowiska – możemy wyczytać w oficjalnym komunikacie Ubisoftu.
Ale na RedLynx nie koniec. Oberwało także Ubisoft Singapore, a więc twórcy naprawdę ciepło przyjętego Assassin's Creed Black Flag Resynced, którzy na swoim koncie mają też mniej udane Skull and Bones. W tym wypadku jednak obyło się bez najdrastyczniejszego ruchu i zamiast tego zredukowano liczbę etatów, która dotychczas wynosiła około 400.
W Ubisoft Singapore zmiany dotknęły 70 stanowisk, aby dostosować studio do przyszłych potrzeb produkcyjnych. Studio pozostaje ważną częścią globalnej organizacji produkcyjnej Ubisoftu. Bardzo cenimy wkład obu zespołów i zdajemy sobie sprawę z wpływu, jaki może to mieć na naszych współpracowników. Zobowiązujemy się wspierać nasze zespoły przez cały ten proces i przeprowadzić go z troską oraz szacunkiem – ogłosił Ubisoft.
GramTV przedstawia:
To nie jedyne w ostatnim czasie roszady w obozie Ubi. Do zmiany doszło w tzw. Creative House 2, w ramach którego funkcjonowały dotychczas Massive Entertainment, Ubisoft Montrealu, Ubisoft Paris i Ubisoft Toronto. Od teraz całe to grono działać będzie pod wspólnym szyldem wspomnianego Massive Entertainment.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Te zwolnienia są nie do końca rzetelnie przedstawiane. Często słyszymy "mimo sukcesu x, mamy zwolnienia". A to nie jest takie proste.
Generalnie wypuszczenie produktu oznacza zwykle koniec projektu w określonej formie. Dla firmy to moment radości (zarabianie kasy na tym produkcie) ale też kłopot, bo trzeba teraz znaleźć inne zajęcie dla wielu osób jednocześnie. Często mamy też kontynuacje pracy w postaci przejścia w faze "utrzymania" - ale mówimy przecież o remasterze gry gdzie pewnie tylko mały zespół wystarczy aby to patchować. Reszcie ekipy trzeba znaleźć robote, a jeżeli firma jest w złej sytuacji finansowej i rezygnują z projektów z braku kasy, nikt tych osób nie bedzie trzymał na tak zwanym "benchu" bo to nieproduktywne (chyba że np. firma ma konkretny plan na te osoby np. doszkalanie/kursy czy prace w ramach "wewnętrznych" projektów np. jakieś własne platformy czy rozwój technologi). Oczywiście kwestia sporna czy ci konkretni ludzie powinni iść pod przysłowiowy nóż skoro to fachowcy, czy np. ktoś mniej produktywny - ot jakieś kadry zarządzające. W kontekście korpo często pojawia sie ironizowanie ze "nagrodą za dobrą pracę jest wywalenie" bo niestety korporacje muszą zarabiać i nikt nie będzie charytatywnie ludzi utrzymywał chyba że sytuacja materialna im na to pozwala (ale to raczej rzadkosć i już nie te czasy prosperity).